Zobacz, dlaczego opony strzelają
26 tysięcy kierowców jeździ na flaku. Żaden z nich nie wie, czym to grozi! W najlepszym przypadku niedopompowane koła to 4 miliardy litrów spalonego bez sensu paliwa i 21 miliardów złotówek puszczonych ze spalinami. W najgorszym - strzał z gumy i lądowanie w rowie. Dlaczego tak jest?
- Przez korki stracisz majątek!
- Nowa guma dla prawdziwych twardzieli
- Wojna! Cobra kontra Ford wszech czasów
- Uważaj za kółkiem, by zaszaleć na piasku!
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Oto nowy trójkołowiec pędzi z Polski!
- Zobacz, co samochód musi mieć w środku
- Nowy sedan Renault zamiast Megane
- Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo!
- Walcz z dziurami na drodze!
- A ty umiesz pakować samochód?
- Zobacz, jak się kradnie paliwo
- Nowe samochody mogą być niebezpieczne
- Za kierownicą facet jest gorszy od kobiety
- Nowa opona dla oszczędnych z Japonii
- Test! Oto najlepsze i najgorsze zimówki
- Nowy test! Opony bezpieczne i niebezpieczne
- Co Lewis Hamilton mówi o Polsce?
- Rekord! Ponad 800 tys. km na jednej oponie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludzie z Bridgestone przeprowadził w Europie ponad 100 tysięcy kontroli opon samochodowych. Wyniki ujawniły, że 26 procent kierowców jeździ na ogumieniu o zbyt niskim ciśnieniu. Dlaczego
tak się dzieje? Powietrze uchodzi z kół, nawet jeśli są sprawne. W ciągu miesiąca może ubyć nawet 0,1-0,2 bara.
Specjaliści z centrum technicznego Bridgestone Europe obliczyli, że 26 tysięcy kierowców jeżdżących na niedopompowanych oponach, zużywa dodatkowo 3,9 miliarda litrów dodatkowego paliwa rocznie, wartego 5,1 miliarda euro (ponad 21 mld zł). W konsekwencji ich samochody emitują do atmosfery dodatkowe 9,2 megaton CO2.
>>>Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
Mało tego badania pokazały też, że ponad 10 tysięcy (przeszło 10 proc.) spośród sprawdzonych aut miało niemal łyse opony - głębokość bieżnika była płytsza niż dozwolone 1,6 mm.
Łyse koła to prosta droga do… rowu. Zużyte opony łatwiej tracą przyczepność na mokrej drodze. Poza tym łatwiej taką gumę przebić dużej szybkości na autostradzie. Jak wykazały badania koncernu Renault, aż 6 proc. śmiertelnych wypadków na autostradach jest spowodowane przez pękające opony.
Z najnowszego raportu serwisu belgijskiego Automobilklubu (Touring Mobili) i serwisu pomocy drogowej Touring wynika, że od 2006 roku do 2008 ilość złapanych kapci wzrosła o 30 proc.
Zdaniem ekspertów wszystkiemu winne są pieniądze a raczej ich brak - kierowcy, kosztem własnego bezpieczeństwa, odkładają zakup nowych opon i jeżdżą na zużytym bieżniku.
>>>Polacy bezmyślnie palą benzynę
Dlatego zdaniem oponiarzy trzeba kontrolować gumy w swoich czterech kółkach - ciśnienie należy sprawdzać przynajmniej raz na dwa tygodnie i nie wolno zapominać o kole zapasowym. Przy okazji eksperci wskazują trzy główne korzyści płynące z utrzymywania odpowiedniego ciśnienia w oponach.
Bezpieczeństwo. Niskie ciśnienie w oponach prowadzi do utraty kontroli prowadzenia, zwiększa ryzyko poślizgu i obniża wytrzymałość opony wskutek jej naprężenia i nagromadzenia ciepła w wyniku zginania ściany bocznej.
Kasa. W skutek niskiego ciśnienia w oponach rosną wydatki związane z eksploatacją pojazdu. Nie tylko zwiększa ono opory toczenia, podwyższając tym samym spalanie, ale jednocześnie przyspiesza zdzieranie bieżnika. Żywotność opony może zmniejszyć się nawet o połowę gdy np. ciśnienie zamiast wskazanego 2,2 bara, wynosi 1,0 bara.
Mniej dymu! Jazda na oponach o niskim ciśnieniu powoduje dodatkowe obciążenie dla środowiska poprzez wzrost zużycia paliwa, a w konsekwencji szkodliwych emisji CO2.
>>>Walcz z dziurami na drodze! Zrób zdjęcie i wyślij je
nam!
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!