Saab podnosi głowę! Po 11 latach dostajemy nowy model 9-5, który nawiązuje do czasów kiedy auta tej marki ceniono za wyjątkową stylistykę, charakter. Ujawnione właśnie wcielenie sztandarowej limuzyny ma być jednym z okrętów ratunkowych firmy...

>>>Saab ma nowego właściciela

Pierwsze wrażenie - auto rzuca na kolana rozmachem, dopracowaną sylwetką. W końcu to drobiazgi dodają czaru. Nowy 9-5 to detale wypieszczone i przemyślane - słupki A pomalowane na czarno, słupki C pochylone pod bardzo dużym kątem plus diody LED biegnące w listwie ciągnącej się przez całą szerokość klapy bagażnika. Bez kompleksów może konkurować mercedesem klasy E, BMW serii 5 i spółką.

Gadżety? Cała lista - wyświetlacz Head-Up, asystent parkowania, elektronicznie regulowane zawieszenie z trzema trybami pracy, biksenonowe reflektory kierunkowe, system Keyless-Go, urządzenie rozpoznające znaki drogowe, 8-calowa nawigacja Panasonic z dotykowym ekranem plus wysokiej klasy system audio Harman&Kardon.

Nowy 9-5 powstał na zmodyfikowanej platformie epsilon II, na której zbudowano opla insignię. Ujawnione wcielenie jest dłuższe w stosunku do poprzednika o 17 cm (5,01 m) i ma o 13 cm większy rozstaw osi (2,84 m). Większe wymiary to zapowiedź wygodnego i przestronnego wnętrza. Kufer limuzyny ma pomieścić 513 litrów.

Napęd? Turbodoładowany - 1.6/160 KM, 2.0/210 KM, 2.8 V6/300 KM. Doładowane diesle mają być dwa - 2.0/160 KM lub 2.0/190 KM. Niewykluczone że pojawi się również benzynowo-elektryczna hybryda i wersja na biopaliwo.

>>>Ostatni krzyk Saaba…

Producent zapowiada, że zarówno limuzyna jak i kombi będą dostępne z napędem wszystkich kół lub tylko przednim. Jesienią w trakcie wrześniowej wystawy we Frankfurcie saab 9-5 stanie w blasku reflektorów. Sprzedaż wystartuje wiosną 2010 roku. Przyszłość? Fani marki na pewno nie zawiodą…