"Maszyna nie z tej ziemi, wrażenia niesamowite! W końcu jakaś udana polska produkcja!" - to tylko niektóre komentarze ze strony internetowej marotti.eu, twórcy trójkołowego wehikułu - krzyżówki motocykla i samochodu. Pojazd kosztuje ok. 25 tys. euro (ponad 100 tys. zł). Jak na razie istnieje tylko jedna sztuka tego dziwadła…

Futurystyczna karoseria jest długa na ponad 3 m i szeroka na 1,8 m. Całość wisi między trzema kołami a po środku tkwi kubełkowy fotel z pięciopunktowymi pasami dla kierowcy. Pojazd jest składany ręcznie. Maszyna nie ma dachu dlatego kask daje bezpieczeństwo i chroni przed... owadami.

Prototyp Marotti powstawał 3 lata. Markus Rogalski, inżynier z Gorzowa Wielkopolskiego, jest autorem projektu, sam poskładał elementy mechaniczne. Jedynie karoseria powstała przy współpracy z zakładem specjalistycznym.

>>>Motorem przeskoczył londyński Tower Bridge

W stalowej ramie umocowano wysokoobrotowy, motocyklowy silnik Hondy V4 o pojemności 750 cm3 i mocy 100 KM - motor z niesamowitym dźwiękiem kręci się do 12 tys. obrotów. Konie mechaniczne przez sześć sekwencyjnych biegów i łańcuch trafiają na tylne koło.

Możliwości? Zdaniem twórcy ten wehikuł jest niemal tak dynamiczny jak motocykl oraz bezpieczny i łatwy w prowadzeniu niczym samochód. Masa pojazdu to 440 kg, dlatego jeden koń ma do rozpędzenia ok. 4,4 kg trójkołowca. Do tego jest jeszcze niski środek ciężkości i sportowe opony. Jak zapewnia inżynier wehikuł jest stabilny a rozpędzenie do setki trwa poniżej 5 sekund na... pierwszym biegu. Prędkość maksymalna - ponad 200 km/h.

>>>Motocyklowe show na arenie do walk byków

Plany? "Na razie czekam na klientów. Wiem, że pojazd wzbudza skrajne emocje - jednym się podoba, innym nie. Ale to dobrze - moim zamiarem było stworzenie czegoś co będzie się wyróżniać z szarego tłumu. Myślę, że ten cel osiągnąłem. Produkcja? Cóż, plan zakłada, że jeśli pojawią się zamówienia, wówczas prace nad serią ruszą jeszcze w tym roku. Zdradzę, że obecnie pracuję nad lżejszym i mocniejszym modelem - ok. 360 kg i jakieś 160-170 KM. Jednak nie skupiam się na szybkości powstania tego pojazdu. I tak odpowiedniego silnika jeszcze nie ma na rynku. Na razie kompletuję dokumentację i odpowiednie narzędzia. Myślę, że ten projekt będzie jeszcze lepszy. Ale to jednak jeszcze pieśń przyszłości." - powiedział DZIENNIKOWI Rogalski.

p