PiS: Rząd nie ratuje polskiej fabryki Opla!
"Rząd zaniedbuje swoje elementarne obowiązki, zamiast ratować fabrykę Opla w Gliwicach, zajmuje się tylko akcjami propagandowymi" - twierdzi PiS. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego premier Donald Tusk powinien "interweniować w Niemczech i rosyjskim banku, aby była gwarancja zatrudnienia dla pracowników w polskich zakładach Opla".
- Mamy nową królową szos
- Nie zabiorą nam Opla z Polski!
- Opel już bez General Motors!
- Dwanaście dni w piekle
- To Polacy uratują Opla!
- Zobacz, jakie samochody kupują Polacy
- Oto najpiękniejsze samochody w Polsce
- Wartburg powraca!
- Magna zamyka fabryki Opla w Europie
- Zobacz Opla, którego wyprodukują Polacy
- Nowy Opel z Polski złapany przez szpiega
-
Oto nowy opel z Polski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kiedy europejskie państwa i rządy walczą o utrzymanie fabryk Opla jest między nimi jeden wyjątek - jest to Polska i gabinet Donalda Tuska. To jest skandal, znów mamy to samo zajmowanie się propagandą" - powiedział na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.
Premier powinien też, w opinii prezesa PiS, "pojechać do Brukseli i tam pięścią w stół strzelić i powiedzieć krótko, jakie są reguły w Unii Europejskiej - komu wolno
udzielać pomocy publicznej, a komu nie wolno". "Bo wygląda na to, że w Polsce nie wolno, a np. w Niemczech wolno" - zaznaczył.
Przypominamy, że obecnie z taśm w Gliwicach zjeżdża astra classic, astra III sedan i van zafira. W strukturach Opla śląski zakład uchodzi za najnowocześniejszy i z najmniejszymi
kosztami produkcji.
Pod koniec 2009 roku ma ruszyć produkcja najnowszej, czwartej generacji astry. Sprzedaż powinna rozpocząć się na przełomie 2009 i 2010 roku. Ponadto astry mają powstawać w fabrykach
w Elsmere Port w Wielkiej Brytanii i Bochum w Niemczech. Astra IV po raz pierwszy przedstawiona zostanie 17 września na międzynarodowym salonie samochodowym we Frankfurcie.
>>>To Polacy uratują Opla!
Porozumienie, które ma uratować Opla przed bankructwem, zostało wynegocjowane przez niemiecki rząd, przedstawicieli General Motors i departamentu skarbu USA oraz zainteresowanego przejęciem Opla producenta części samochodowych Magna International.
Niemiecki koncern trafi pod zarząd powierniczy i otrzyma kredyt pomostowy od rządu federalnego oraz czterech krajów związkowych, w których mieszczą się jego zakłady. Ma on zapewnić
Oplowi finansowanie do czasu sfinalizowania fuzji z Magną.
>>>Nowy Opel z Polski złapany przez szpiega
Kanadyjsko-austriackie konsorcjum obejmie 20 proc. udziałów w Oplu, a 35 proc. przypadnie występującemu z nią w konsorcjum rosyjskiemu bankowi Sbierbank. Konsorcjum to zamierza współpracować z rosyjskim producentem samochodów GAZ. 35 proc. akcji zachowa General Motors, a pozostałe 10 proc. trafi do pracowników Opla.
Magna zapowiada, że żadna z czterech niemieckich fabryk Opla nie zostanie zamknięta, jednak - według nieoficjalnych informacji - przewiduje likwidację około 8,5 tys. miejsc pracy w całej
Europie, w tym 2,6 tys. w Niemczech.
>>>Dwanaście dni w piekle

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!