Druga runda markowego pucharu wyścigowego Kia Lotos Cup odbędzie się na jedynym torze wyścigowym w Polsce zlokalizowanym w Poznaniu. Okrążenie mierzy 4083 metry, kierowcy w pro_cee’dach będą rywalizowali o punkty w dwóch wyścigach po 12 okrążeń, kierowcy startujący w picanto dwukrotnie ścigać się będą na dystansie 10 okrążeń.

Poprawiona nawierzchnia toru ma gwarantować pewne i szybsze niż rok temu pokonywanie 5 lewych i 9 prawych zakrętów. Najdłuższa prosta mierzy 560 metrów, na jej końcu zawodnicy w szybkich cee’dach uzyskują niemal 200 km/h, kierowcy w małych picanto pędzą z prędkością około 160 km/h.

W stawce cee’d Lotos Cup prowadzi Kamil Raczkowski. W obu wyścigach pierwszej rundy wygrywał minimalnie, rywale przez cały dystans szukali swej szansy. Na Węgrzech się nie udało, Andrzej Gasenko i Łukasz Błaszkowski będą chcieli wyrównać sportowe rachunki w drugiej rundzie. Każdy z wymienionych dysponuje znakomitą wiedzą jak przygotować samochód, każdy doskonale wie, jak należy szybko jechać, każdy obdarzony jest tym szczególnym darem, który sprawia, że może pojechać szybciej niż inni.

>>>Polacy ścigali się tam gdzie Kubica

"Obiekt w Poznaniu od ubiegłego roku nieco się zmienił, poprawiona jest nawierzchnia, ale trzeba uważać bo tor nie jest jednorodny i przyczepność nie wszędzie jest taka sama. Nie mam jakiegoś szczególnego programu przygotowań do wyścigów, oczywiście analizujemy dane i inaczej będzie ustawiony samochód. Ostatnie korekty, jeśli będą potrzebne, wprowadzimy po pierwszych treningach. Spodziewam się dobrej, wakacyjnej pogody, chociaż na mokrej i śliskiej nawierzchni czuję się równie dobrze. Jednak w słońcu i gdy jest ciepło jest przyjemniej i humory są lepsze. Tydzień przed drugą rundą cee’d Lotos Cup byłem zaproszony na wyścigi gokartów w Lublinie. To znakomity sposób na odreagowanie i odstresowanie. Plan mam zapewne taki sam, jak koledzy - jechać jak najszybciej. Najlepiej byłoby wygrać oba wyścigi" - skomentował Kamil Raczkowski, lider klasyfikacji cee’d Lotos Cup

Nie można zapominać o innych znakomitych kierowcach; Macieju Ostoi-Chyżyńskim, Marcinie Przybyszewskim czy Zbigniewie Łaciszu. W minionych sezonach pokazywali, że stać ich na bardzo szybką i skuteczną jazdę. W pierwszej rundzie nie udało się wygrać, na pewno każdy z nich będzie próbował dokonać tej sztuki w drugiej.

Do startu w Poznaniu wszyscy kierowcy pro_cee’dów, przygotowywali się bardzo starannie, dla nikogo ten tor nie ma żadnych tajemnic. Każdy ze startujących rusza do wyścigu aby wygrać, ale zwycięzca może być tylko jeden. W niedzielę koło 16.00 poznamy, kto nim będzie.

>>>Test! Samochody bezpieczne i niebezpieczne

W piątek odbędą się pierwsze serie wyścigów kwalifikacyjnych, w sobotę drugie. O miejscach zajętych na polach startowych w niedzielnych wyścigach zadecydują czasy uzyskane w piątkowych i sobotnich biegach kwalifikacyjnych.

Po zwycięstwach w obu wyścigach pierwszej rundy Picanto Lotos Cup na czele klasyfikacji jest Michał Kijanka. Już po zakończeniu wyścigu na Węgrzech przewidywał, że w kolejnych rundach utrzymanie pierwszego miejsca będzie bardzo trudne.

"Po trudnych wyścigach na Hungaroringu odpoczywałem i odbyłem tylko jeden, ale za to całodniowy trening na torze w Poznaniu. Jeździło mi się bardzo dobrze, wrażenia po treningu mam bardzo optymistyczne, nie chcę jednak zapeszać. Trening, to tylko trening, wyścig rządzi się swoimi prawami. Będę chciał pojechać tak samo, jak na Węgrzech, ale o zwycięstwo będzie znacznie trudniej. Tor Poznań wszyscy znają perfekcyjnie, wszystkie samochody ustawione będą doskonale i stawka bardzo się wyrówna. Już w czasie treningu widać było, że cała czołówka jeździ bardzo szybko" - powiedział Michał Kijanka, lider klasyfikacji Picanto Lotos Cup.

Wszystko zdaje się potwierdzać tę opinię, do walki o zwycięstwo szykuje się co najmniej kilkoro świetnych kierowców. Wśród nich dwie panie. Magdalena Wilk i Ola Furgał pokazały w pierwszej odsłonie, że nie zamierzają biernie przyglądać się poczynaniom rywali i są w stanie zagrozić najlepszym. Z kolei panowie bez żadnej taryfy ulgowej planują wykorzystanie każdej okazji do zmuszenia wszystkich, nie tylko koleżanek, do oglądania swoich tylnych świateł.

Piotr Materzyński, Maciej Kopański czy Marcin Ułasewicz zapowiadają szybką i skuteczną jazdę, każdy z nich wierzy, iż jest w stanie zdobyć najwyższy stopień podium. Maciej Struk i Jakub Chmiel i wszyscy, którym nie udało się zmieścić na podium w pierwszej odsłonie serialu, zamierzają wziąć srogi, sportowy rewanż na dobrze wszystkim znanym torze w Poznaniu. Komu się ta sztuka uda okaże się w najbliższą niedzielę, pewne jest, że będzie bardzo wyrównana, zacięta i emocjonująca rywalizacja.

Wyścigi Picanto LOTOS Cup rozpoczną się o 11.00 w niedzielę, kierowcy serialu cee’d Lotos Cup ruszą do walki o 14.30. Emocji nie zabraknie!