Koniec silników V8!
Czarne chmury dławią legendarną amerykańską motoryzację. Oto prezydent USA Barack Obama ogłosił surowsze normy spalania i zanieczyszczania spalinami. Fani wielkich i bulgoczących V-ósemek na pewno są w rozpaczy…
- Prosto z Japonii - 240 KM w Polsce
- Zobacz Opla, którego wyprodukują Polacy
- Którą mazdę wybierzesz?
- Ostatnie testy Skody na filmie
- Piękne fiaty podbijają świat
- Honda - z Europy do Japonii
- Kultowa Honda na pożegnanie w Polsce
- Skoda Yeti już się robi
- Honda ma pół miliona
- Wartburg powraca!
- Będzie sportowa hybryda Hondy!
- Nowy Ford Focus - pierwsze zdjęcia…
- Czarne usta Hiszpanki
- Nowy Opel z Polski złapany przez szpiega
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Restrykcyjne standardy, które obwieścił Obama obowiązują obecnie tylko w Kalifornii. Według nowego rozporządzenia w całych Stanach od 2016 roku - o cztery lata wcześniej niż to przewiduje ustawa o oszczędności energii z 2007 roku - nowe auta oraz lekkie półciężarówki będą musiały przejeżdżać średnio 35,5 mili na galonie benzyny (1 galon - 3,75 l). Obecna norma wynosi 25 mil na galon.
Podwyższone normy oznaczają - jak przyznała administracja - że aby je spełnić, producenci samochodów będą musieli podnieść ich ceny o około 1300 dolarów.
Przemysł motoryzacyjny, który do niedawna bronił się przed zaostrzeniem standardów, tym razem poparł inicjatywę rządu. Przedstawiciele sektora, ratowanego przed bankructwem wielomiliardowymi pożyczkami z budżetu, twierdzą, że popierają nowe normy, gdyż umożliwi to im lepsze długoterminowe planowanie produkcji.
Surowsze normy, które mają zacząć obowiązywać za siedem lat, spełniają na razie niemal wyłącznie auta z napędem hybrydowym - częściowo elektrycznym, jak Toyota Prius, Honda Insight i Ford Fusion.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!