Norwegia, polnymi drogami chyłkiem przemykają trzy samochody czerwony, zielony i srebrny - nikt ich tu wcześniej nie widział. To Skoda testuje Yeti, czyli pierwszy model tej czeskiej marki w klasie SUV. Tajemnicze trio składa się z pojazdów z tzw. preserii, czyli aut wyprodukowanych na linii przygotowanej już do seryjnej produkcji modelu. Próby trwają według sztywnych procedur i w warunkach na jakie Yeti może trafić kiedy kupi ją człowiek mieszkający np. w górach.

Poza Norwegią podobne "egzaminy z życia" odbywają się też w innych częściach naszego globu, my jednak skupmy się na norweskich strestestach Yeti. Ludzie ze Skody zgodnie przyznają, że ten skandynawski kraj wybrali ze względu na bogactwo dróg o różnorodnych nawierzchniach i specyficzne warunki pogodowe o tej porze roku - temperatura powietrza wykazuje spore wahania - rankiem oscyluje ok. zera, by w ciągu dnia osiągnąć nawet 16-18 stopni Celsjusza.

Kolejną zaletą jest małe zagęszczenie ludności - mniej oczu dostrzeże tajny prototyp i potem zdradzi go prasie lub opublikuje w internecie. Dlatego jest to wymarzona lokalizacja do badań. Chociaż wiadomo, że nie zawsze Skoda ustrzegła się od przecieków…

W czasie testów najbardziej w kość dostały układy mechaniczne i elektronika układów kontrolnych. Sprawdzano funkcjonowanie wentylacji, ogrzewania i klimatyzacji. Testowano także elementy zawieszenia, amortyzatory, stabilizatory, dopasowywano najodpowiedniejsze ciśnienie w oponach.

>>>Zobacz, jakie samochody kupują Polacy

Yeti to samochód czteronapędowy (układ 4x4 wykorzystuje sprzęgło Haldex 4. generacji) dlatego zebrane dane pozwoliły na doszlifowanie ustawień trybu off-road. Przy okazji badano akustykę wnętrza oraz zużycie paliwa podczas jazdy terenowej.

Tyle testy, a oto czym jest czeska nowość. Yeti wykorzystuje płytę podłogową, na której zbudowana jest między innymi octavia scout 4x4. Cechuje ją większy prześwit, szerszy rozstaw kół na tylnej osi. Od przedniego zderzaka do tylnego mierzy 4,2 m, po drodze jest piątka drzwi a w środku miejsce dla pięciu pasażerów i ich bagażu.

>>>Lista najlepszych i najgorszych aut świata

Pod maską wyłącznie jednostki turbodoładowane - dwie benzynowe i trzy wysokoprężne. Silnik podstawowy (z napędem na przednie koła) to turbenzynowy 1,2/105 KM - nowość w ofercie Skody zapożyczona od VW. Drugi motor - 1.8 TSI/160KM (z napędem na cztery koła).

Jednostki wysokoprężne to 2.0 TDI/110KM (z napędem na przednie koła lub 4x4), 2.0 TDI/140KM (4x4) oraz 2.0 TDI/170KM (4x4). Każdy z nich wyposażono w system common rail.

Konkurencja? Równie młoda i niedoświadczona - yeti zmierzy się z takimi autami, jak kia soul czy toyota urban criuser. Choć volkswagen tiguan i spółka też nie mogą czuć się bezpiecznie. Przebój? Dlaczego nie...