Śmiercionośny TIR zatrzymany w Gdańsku
Kierowcy tirów nie mają lekkiego życia, ale też nie są świętoszkami. Oto w czasie kontroli w Gdańsku Inspektorzy Transportu Drogowego wykryli u szofera ciężarówki drastyczne przekroczenie czasu pracy. Człowiek ten spędził za kierownicą ponad 88 godzin bez prawidłowego odpoczynku. Kara? Wyliczona aż 85 tys. zł.
- Oto nowy bezlitosny fotoradar
- Uwaga na policyjne BMW!
- Patrz w lusterka! Oni są wszędzie...
- Uważaj! Tu wykryto paliwo złej jakości
- Pomysł Opla na podatki...
- Oto najpotężniejsza ciężarówka świata
- Kierowca przepił paliwo i ładunek TIR-a
- Tam nie ma radarów ani policji...
- Policja zostawia na ulicach auta-pułapki
- Nowa sieć fotoradarów ma tępić piractwo
- Kierowco! Nie pij w nocy, bo zginiesz rano
- Dramatyczny pościg za pijanym piratem
- Skończą z kombinacjami tirowców
-
Potwór w służbie policji
- Najcięższy kaliber!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inspektorzy z Pomorskiego ITD widzieli już różne sytuacje, ale to co wykryli po sprawdzeniu tachografu pewnej ciężarówki w Gdańsku wprawiło ich w osłupienie.
Kontrola wykazała m.in. jazdę bez prawidłowego odpoczynku przez ponad 88 godzin (niemal 4 dni) czy też jazdę bez przerwy wynoszącą 16 godzin bez odebrania 45 minut odpoczynku (po każdych 4,5 godz. ciągłej jazdy). Mało tego, inspektorzy stwierdzili, że w ciągu 2 tygodni kierowca ten spędził w trasie ponad 140 godzin przy dopuszczalnych 90 godzinach.
Czym grozi brak odpoczynku? "Taki niewyspany, zmęczony kierowca wielkiej ciężarówki to ogromne niebezpieczeństwo na drodze. Nawet chwilowe przyśnięcie, brak koncentracji
grożą katastrofą, a nawet śmiercią. Pamiętajmy, że rozpędzony tir to tony żelastwa, które kiedy wymkną się spod kontroli niczym czołg niszczą wszystko na swojej drodze. Właściwie
żaden samochód osobowy nie ma szans w starciu z ciężarówką." - powiedział DZIENNIKOWI Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji.
Po wstępnym podliczeniu naruszeń wyszło, że możliwa kara administracyjna wynosi ok. 85 tys. zł. Karę taką miałby zapłacić pracodawca (właściciel przedsiębiorstwa do którego
należy ciężarówka). Jednak jej nie zapłaci bowiem na mocy ustawy o transporcie drogowym maksymalna wysokość kary jest ograniczona do 15 tys. zł.
Niestety to nie pierwszy i najpewniej nie ostatni taki przypadek… "Jeśli w czasie kontroli trafiamy na firmę, która notorycznie łamie przepisy dotyczące czasu jazdy, przerw i odpoczynków, a wiemy o tym dzięki Centralnej Ewidencji Naruszeń do której trafiają raporty z każdej kontroli, wtedy możemy zarządzić kontrolę w firmie do której należy ciężarówka. Skutkiem takiej kontroli może być nawet cofnięcie licencji dla przewoźnika". - mówi DZIENNIKOWI Alvin Gajadhur rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!