Groźne Volvo...
Volvo zabrało się za swój flagowy model, czyli S80. Najważniejsze zmiany kryje lekko oszlifowana elegancka karoseria. Oto nadjeżdża lepsze wcielenie skandynawskiej limuzyny - groźniejsze dla konkurencji…
- Poznaj najlepsze samochody…
- Auto z Polski uratuje Amerykę?
- Rozwód w świecie motoryzacji
- Zapinasz pasy, czy walisz głową w szybę?
- Sprawdź, co czeka kierowców w 2009 roku
- Citroen DS powrócił
- Poznaj najpiękniejsze auta świata!
- Zobacz, w którym aucie złamiesz kark
- Detroit 2009 - Oto samochód, który cię nie zabije
- Wiosenna rewia mody prosto z Genewy
- Volvo pojedziesz na prąd!
- Co stało się z Saabem?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Klasyczna uroda została bez zmian, tyle że tu i ówdzie dodano trochę chromu. Urosła osłona chłodnicy i przypięte do niej logo.
"Z zewnątrz odświeżone Volvo S80 sprawia wrażenie większego i bardziej eleganckiego. Dodatkowo jest bardzo charyzmatyczne. Niemcy określają podobny styl jako <böser
blick>, co oznacza, że samochód sprawia groźne wrażenie w tylnym lusterku" - wyjaśnia Steve Mattin, dyrektor ds. projektowania w firmie Volvo Cars.
>>>Zobacz, w którym aucie złamiesz kark
W odświeżonej kabinie w oczy rzuca się nowa kierownica, która kształtem nawiązuje do tej montowanej w autach z lat 80. np. w Volvo 740.
Odważniej producent zaszalał pod wypolerowaną karoserią. W tabelce silników pojawiły się dwa pięciocylindrowe turbodiesle 2.4 D5. Pierwszy to
obsolutna nowinka wykonana w 100 proc. z aluminium - moc 205 KM i 420 Nm - silnik ma średnio spalać 6.2 l/100 km.
Volvo chwali się, że nowy motor uzyskał doskonałe wyniki w testach progu komfortu hałasu oraz słyszalności hałasu, znanych jako NVH (Noise, Vibration and Harshness), czyli związanych z
redukcją hałasu i wibracji w pojazdach. Słowem - siedząc w aucie nie usłyszymy silnika.
Drugi, słabszy produkuje 175 KM (420 Nm) - taki model potrafi przejechać 100 km na 5.8 l oleju napędowego.
Odmłodzone S80 będzie można też zażyczyć ze sportowym zawieszeniem. Założą je zamiast seryjnie montowanego układu z nastawami komfortowymi.
>>>Oto samochód, który cię nie zabije
S80 zadebiutuje w czasie marcowej wystawy w Genewie. Chwilę potem ruszy na drogi.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!