Opel na minusie, ludzie protestują
Złe wieści płyną z Detroit - matecznika General Motors. Amerykański koncern podsumował 2008 rok. Europejskie fabryki tego giganta, których główną część stanowią niemieckie zakłady Opla, zamknęły miniony rok stratą operacyjną w wysokości 2,9 mld dolarów.
- Ostatni krzyk Saaba…
- GM zastawił patenty Opla
- Najwięcej aut w historii Polski
- Elektryczność wdziera się pod maskę Opla!
- Poznaj najlepsze samochody…
- Auto z Polski uratuje Amerykę?
- Poznaj najbardziej niezawodne auta…
- Sprawdź, co czeka kierowców w 2009 roku
- Zobacz na filmie, jak działa elektryczny opel
- Opel zmniejsza zatrudnienie w Polsce
- Szef General Motors podał się do dymisji
- Zobacz, jakie samochody kupują Polacy
- Gigant stracił drugi raz w ciągu 100 lat
- Najwięcej zwolnień będzie w motoryzacji
- Zobacz, ile stracisz na swoim aucie
- Nowa Kia dla ciekawskich
- Oto najlepsze samochody w Polsce!
- Rozwód w świecie motoryzacji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Około 15 tysięcy pracowników Opla uczestniczyło w wiecu przed jego główną fabryką w Ruesselsheim, domagając się organizacyjnego wyodrębnienia z GM.
Jak zaznaczył GM, przy pominięciu obciążeń specjalnych ubiegłoroczna strata jego segmentu europejskiego wyniosła 1,66 mld dolarów. W roku 2007 General Motors Europe odnotował stratę
operacyjną około pół miliarda dolarów wraz z obciążeniami specjalnymi, a po ich odliczeniu zysk 55 mln dolarów.
>>>Rozwód w świecie motoryzacji
Na Opla przypada 80 proc. obrotów koncernu w Europie, gdzie należą do niego również szwedzki Saab i brytyjski Vauxhall (angielski Opel). Łącznie fabryki te sprzedały w ubiegłym roku ponad 2 mln pojazdów - o 140 tys. mniej niż w roku 2007. Według zarządu GM, w 2008 roku koncern miał w europejskim rynku samochodowym udział 9,3 proc., co w porównaniu z rokiem poprzednim oznacza spadek o 0,1 punktu procentowego.
Występując na wiecu w Ruesselsheim, socjaldemokratyczny wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier obiecał wsparcie w utrzymaniu zakładów Opla, nie deklarując jednak jakiejkolwiek finansowej pomocy państwa.
Chadecka kanclerz Angela Merkel oświadczyła w Berlinie na forum stowarzyszenia prasy zagranicznej, iż pomoc publiczna dla Opla i dostawcy części samochodowych Schaeffler/Conti uzależniona
jest od przedstawienia przez obie firmy wiarygodnych planów ratunkowych. Jednak na razie nie zaoferowały one niczego, co w opinii rządowych ekspertów "można by było uznać za rzeczowe
i rozsądne" - zaznaczyła Merkel.
>>>Zobacz, ile stracisz na swoim aucie
Natomiast chadecki federalny minister gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg zarzucił kierownictwu General Motors, iż nie jest gotowe lub zdolne do przedstawienia spójnego programu ratowania Opla. W dotychczasowych dyskusjach na temat faktycznych kosztów ewentualnego usamodzielnienia się Opla wymieniano kwotę od 8 do 9 mld euro.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!