Toyota wzywa 1,3 miliona aut do poprawki
Japońska marka wykryła wady popularnym yarisie. Feler mają pasy bezpieczeństwa i układy wydechowe. Akcja naprawcza dotyczy ponad 1,3 miliona samochodów na całym świecie. DZIENNIK sprawdził jak wygląda sytuacja w Polsce.
- Nowa Toyota dla siedmiu
- Zobacz, na jakie auta stać Polaka
- Więcej koni za mniejszą kasę…
- Mała, mocna i Toyota
- Tną podatki od aut... o połowę
- Blondynka i BMW, czyli hity prosto z Detroit
- Szef każe pracownikom - "kupuj Toyotę"!
- Silniki i samochody z Polski trują najmniej
- Toyota - o milion samochodów w dół!
- Poznaj najlepsze samochody…
- Mitsubishi na prąd już nadjeżdża
- Zobacz, ile stracisz na swoim aucie
- Auto z Polski uratuje Amerykę?
- Sprawdź, co czeka kierowców w 2009 roku
- Nowy system bezpieczeństwa od Toyoty
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o modele vitz (w wielu krajach, także w Polsce, ten model nazywa się yaris) oraz belta i ractis wyprodukowane od stycznia 2005 roku do kwietnia 2008 roku. Akcją tą objęte będzie ponad 525 tys. samochodów w Japonii i 830 tys. samochodów sprzedanych przez Toyotę na całym świecie.
Defekt pasów bezpieczeństwa polega - jak wyjaśnili przedstawiciele Toyoty - na tym, że w przypadku czołowego zderzenia może dojść do zapalenia się podkładki z gumy piankowej, stanowiącej element napinacza. Według Toyoty w Japonii zanotowano jeden taki przypadek.
W przypadku układu wydechowego chodzi o usunięcie niebezpieczeństwa pęknięć, mogących powodować przedostawanie się do atmosfery niedostatecznie oczyszczonych spalin, nie spełniających norm ochrony środowiska.
Właściciele przewidzianych do naprawy samochodów zostaną powiadomieni listownie. Brak informacji o kosztach całego przedsięwzięcia.
A jak wygląda sytuacja nad Wisłą? "Ogłoszona akcja dotyczy samochodów z Japonii. Nie mieliśmy i nie mamy tego typu aut w polskiej sieci Toyoty. Yarisy sprzedawane na naszym rynku są
produkowane w Europie, we Francji. Nie odpowiadamy z pojazdy pochodzące z importu prywatnego. Niemniej jednak będziemy monitorować sprawę i reagować we właściwy sposób." -
powiedział DZIENNIKOWI Robert Mularczyk, szef biura prasowego Toyota Motor Poland.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!