Oznacza to, że w 2009 roku nie zobaczymy fabrycznego zespołu Subaru na trasach rajdowych mistrzostw świata. Fani zatęsknią za jazdą Pettera Solberga i Chrisa Atkinsona.

Po 20 latach w tym sporcie i zdobyciu sześć tytułów mistrza świata Subaru stało się jedną z najbardziej rozpoznawanych marek, a impreza kultowym samochodem. Trzech kierowców - Colin McRae, Richard Burns i Petter Solberg - zdobyło tytuły indywidualne.

"Wycofanie się Subaru z mistrzostw świata to ogromna strata bowiem odchodzi jedna z ikon tego sportu. Subaru World Rally Team stworzył prawdziwych mistrzów, takich jak Colin McRae i Richard Burns. Tą nieobecność odczuje wielu ludzi na całym świecie. Mimo, że decyzja ta zamyka ważny rozdział w historii Prodrive, to już teraz skupiamy się na przyszłości" - powiedział David Richards, szef firmy Prodrive, która budowała rajdowe maszyny Subaru.

Nie ulega wątpliwości, że kryzys zbiera krwawe żniwo również w sporcie motorowym. Przypominamy - najpierw Honda zrezygnowała z rywalizacji w F1. Przed Subaru ręcznik rzuciło Suzuki i odeszło ze światowych rajdów samochodowych.

Decyzja Subaru ucina też coraz głośniej powtarzaną plotkę, że Marcus Grönholm jednak nie odszedł definitywnie z rajdów. Zdaniem brytyjskiej prasy Latający Fin miał pod koniec listopada, po testach jakie w Anglii przeprowadzał dla zespołu Subaru World Rally Team, podpisać z japońskim zespołem kontrakt na start w 12 rajdach w sezonie 2009. Cóż, szkoda że tak to wszystko się zakończyło.

Po eksodusie Suzuki i Subaru na liście zgłoszeniowej do mistrzostw 2009 roku pozostały jedynie dwa zespoły fabryczne - Citroen i Ford. Wśród rund eliminacji WRC 2009 jest także Rajd Polski - Loeb i spółka zmierzą się w czerwcu na odcinkach specjalnych niedaleko Mikołajek.