Długi, futurystyczny, o klasycznych proporcjach... Maska to niemal połowa auta. Największą nowinką w porównaniu do poprzednika jest składany lekki aluminiowy dach zamiast brezentowego. Od pierwszego klik do ostatniego klak mija 20 sekund i przykrycie znika za plecami.

Nowy model jest następcą BMW Z4 roadster i Z4 coupé. Cóż, trochę szkoda materiałowego przykrycia, w końcu to co klasyczne jest bardziej sexy...

Z-czwórkę dostaniemy z trzema silnikami do wyboru - każdy ma sześć cylindrów w rzędzie. Podstawowa odmiana Z4 sDrive23i - 204 KM pędzi do setki w 6,6 s. Drugi w kolejności jest 3-litrowy motor którego 258 KM rozpędza się do 100 km/h po 5,8 s.

Topowa odmiana to Z4 sDrive35i, czyli trzy litry pojemności wspomagane przez układ Twin Turbo i bezpośredni wtrysk paliwa. Efekt - 306 KM i 400 Nm przy 1300-5000 obr./min na tylnej osi. Sprint do pierwszych 100 km/h trwa 5,2 s. Kres rozpędzania - 250 km/h. Czekamy na magiczny model M - ten przywiezie jeszcze bardziej wystrzałowy charakter.

Co ciekawe, nowe Z4 to pierwszy model po M3, do którego będzie można zażytczyć nową skrzynię DKG. Nowością w roadsterze jest również system i-Drive najnowszej generacji, czylii z przyciskami skrótów do najczęściej używanych opcji.

Najnowsza generacja roadstera z Bawarii zadebiutuje na salonie samochodowym w Detroit. Potem już tylko czekać jak świat obiegną zdjęcia Roberta Kubicy i jego wybranki w najnowszej maszynie...

p