Zero benzyny i 200 koni mocy

500 takich cacek będzie testowanych w trzech stanach USA - Kalifornii, New Jersey i Nowym Jorku / Inne
Oto najnowsze mini E. By żyć, działać i jeździć, nie potrzebuje nawet kropelki paliwa. Wystarczy mu ładowarka. Poznajcie miniaka na baterie! Elektryczny silnik daje aż 204 KM mocy i 220 Nm momentu obrotowego.
- Na lato szwedzki topless...
- Zobacz "szpiegowski" film nowego BMW!
- Tysiące koni w jednym miejscu
- Pędzi! Auto, któremu prądu nie zabraknie
- Ale jazda! Przyszłość na czterech kołach
- To porsche jeździ na baterie
- Miniak i seksowne policjantki
- To auto pojedzie kilometry bez benzyny!
- Wymyśl nazwę lakieru auta z wtyczką
- Rosjanie dostaną tanie auta na prąd
- 4 x 4 x 4 x 4, czyli mini dla ciekawskich
- Topless, dziewczyny i mały fiat
- Zobacz listę najlepszych aut używanych
-
Mini 4x4x4x4
- Miniak i seksowne policjantki
- Zero benzyny i 200 koni mocy
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To wystarczy, by do 100 km/h wyrwać w 8,5 sekundy. Jednak frajda z dzikiego pędu kończy się bardzo szybko - prędkość maksymalną ograniczono do 152 km/h, co na auto elektryczne jest i tak niezłym wynikiem. Do powietrza nie ulatuje nawet obłoczek spalin - nic, zero.
Litowo-jonowe baterie mają 35 kilowatogodzin maksymalnej pojemności, a do motoru dostarczają prąd pod napięciem 380 volt. Z danych producenta wynika, że na przejechanie kilometra mini E potrzebuje 0,12 kWh. Pełne akumulatory wystarczają, by pokonać 240 km.
Ładowanie "pod korek" trwa 8 godzin. Diodowy wskaźnik podpowie kierowcy poziom naładowania baterii. Konstruktorzy dla przyspieszenia uzupełnienia akumulatorów wymyślili specjalne urządzenie zwiększające napięcie - dzięki niemu ładowanie skraca się do 2,5 godziny. Dodatkowo auto wyposażono w system odzyskujący energię podczas hamowania.
Samochodzik zabiera dwie osoby - tylną kanapę zastąpiły właśnie baterie, które na dodatek mocno dociążyły auto. Cały mini E waży niemal 1,5 tony… Dla porównania piekielnie ostry John Cooper Works (turbobenzynowy silnik 1.6/211 KM) waży 1200 kg.
Jednak mini E to nie popis możliwości, który jako prototyp skończy w muzeum. 500 takich cacek będzie testowanych w trzech stanach USA - Kalifornii, New
Jersey i Nowym Jorku. Potem wrócą do speców z BMW, którzy każdy egzemplarz rozłożą na najmniejsze śrubki, a potem przebadają… Dzięki temu chcą poznać wszystkie plusy i minusy
ekologicznej odmiany mini.
Mini E zadebiutuje na listopadowym salonie samochodowym w Los Angeles.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!