Ka wygląda jak uprzyjemniający życie gadżet. Zawadiacko patrzy na świat przez duże, kocie reflektory. Także tył zakręci w głowach. Słowem Ford, wykorzystując podzespoły fiata 500, ulepił maleństwo warte grzechu.

Kabina - wyjęta z żurnala. Ciekawe połączenie ostrych kresek z przebojowymi kolorami. Profilowane fotele, aluminiowe dodatki - to, co młodzi lubią najbardziej. Nudzić się to grzech i kropka.

Nowe Ka pojawi się w dwóch wersjach - Ambiente i Titanium. Ludzie z Forda obiecują, że wnętrze wypełnią miękkie, przyjemne w dotyku materiały plus kilka gadżetów np. audio od Sony. Na życzenie zamiast dachu założą wielką szklaną szybę. Lista dodatków - długa, dlatego każdy skomponuje autko z marzeń.

>>>Dziewczyna Bonda i Ford

Wreszcie creme de la creme nowości Forda, czyli jazda! Tu obiecują frajdę, zresztą nie może być inaczej, bo przecież poprzednia generacja zasłynęła z uciechy, jaką dawało śmiganie po zakrętach. Nowy model ka ma pokazać innym, że mały i niedrogi mieszczuch też potrafi świetnie chwytać asfalt.

Spece z Forda szlifowali zawieszenie i układ kierowniczy ka na najróżniejszych drogach (także polskich). Mało tego, samochód wylewał też siódme poty w czasie testów na legendarnym torze wyścigowym Nurburgring w Niemczech.

Napęd? Ekonomiczny. Benzynowy motor 1.2/69 KM będzie najczęściej kupowaną odmianą. Jednostka spala ponad 20 proc. mniej paliwa w porównaniu do silnika 1.3 z pierwszej generacji "kaczki". Chętni na turbodiesela dostaną napęd 1.3/75 KM. To pierwszy motor wysokoprężny w historii modelu ka. Autko ma spalać średnio ledwie 4,2 litra paliwa na 100 km jazdy. Oba silniki pochodzą z arsenału Fiata.

Mało tego, krążą wieści że przed tymi, dla których przyspieszenie jest bezcenne, Ford najpewniej postawi gorącą wersję ST. Mocy dostarczy benzynowe 1.4 turbo - podobny motor w fiacie 500 Abarth ma 135 KM i aż 206 niutonometrów. Efekt? Piorunujący - zryw do "setki" trwa mniej niż 8 sekund. Hm… taka nowa ka ST bez zadyszki pożre większych od siebie.

>>>Narozrabia jak się patrzy...

Przez 12 lat od debiutu (1996 r.) Ford wyprodukował ponad 1,4 miliona sztuk pierwszej generacji ka. Drugie wcielenie fordowskiego malucha będzie wytwarzane wspólnie z Fiatem w Tychach (już powstały pierwsze sztuki). To efekt zawartej w listopadzie 2006 roku umowy między Fordem a włoskim producentem. Pierwotne plany dotyczące nowej "kaczki" nie zmieniły się i z taśm tyskiej fabryki ma zjeżdżać 120 tysięcy aut rocznie.

Druga generacja forda ka oficjalnie zadebiutuje na październikowym salonie samochodowym w Paryżu. Tam autko stanie na scenie w blasku fleszy. Szanse? Gdy wyskoczy na ulicę pokochają go wszyscy - od lat 7 do 107.