Ford kuga ze 136-konnym dwulitrowym turbodieslem był pierwszy. Teraz producent z Kolonii spełnia obietnice i pod maskę SUV-a wkłada turbobenzynowy silnik z arsenału Volvo - to 200-konna rzędowa piątka 2.5 l. Ta fabryka mocy już napędza mondeo, S-Maxa i sportowego focusa ST.

Asfalt zroluje 320 niutonometrów - tyle kierowca dostanie pod nogę w zakresie od 1600 do 4 tys. obr. Pod podłogą pracuje sterowany elektronicznie napęd 4x4, czyli system rozdziału momentu ze sprzęgłem Haldex. Jak działa? Przy normalnej jeździe układ przekazuje 100 proc. niutonometrów na przód. Kłopoty? W mgnieniu oka następuje podział między koła przednie i tylne w stosunku 50/50 - od razu zrobi się pewniej.

>>>Seksowna modelka kręci z fordem...

Osiągi? Ford nie ujawnił czasów przyspieszeń, ale można być pewnym, że niejeden kierowca wypasionego BMW czy mercedesa będzie miał oczy jak złotówki, oglądając wydech kugi. Seryjnie samochód rozpędzi sześć biegów skrzyni ręcznej (średnie spalanie 9,9 l/100 km). Zamiast niej na życzenie założą 5-stopniowy automat z trybem sportowej redukcji przełożeń - ma być szybki, bystry i w ogóle. Mocarny ford kuga na drogach pojawi się w pierwszych miesiącach 2009 roku.

>>>Kuga - witamy wśród twardzieli!

Samochód zadebiutuje na jesiennym show w Paryżu. Razem z nowym motorem Ford pokaże też drugą twarz topowej kugi. Jeszcze bardziej luksusową, sportową, zadziorną - inspirowaną prototypem iosis X concept (Paryż 2006).
Jak ją rozpoznać? Przód dostanie chromowane "kły", które wyszczerzy w lusterkach maruderów…