Hej! Widział ktoś taką paradę?
50? 100? A może 150? Nie, bo dwa razy więcej! Oto niemal trzy setki kultowego lancera evo spotkało się w jednym miejscu. Zobaczcie, co z tego wynikło…
- Ale jazda! Zobacz polski Dakar
- Który lepszy?
- Dwa nowe mitsubishi już w Polsce
- Zobacz pogromców pustyni w akcji!
- Tak latał Makinen...
- Nowy Lancer Evolution już w Polsce!
- Mitsubishi lepsze od… Ferrari i Subaru
- Ręce do góry! Nowy colt
- (R)evolucja na torze…
- Mitsubishi lancer evolution - prosto z Granady!
- Ten facet jest opętany Evolucją
- Pojedynek gigantów - Ford kontra Citroen
- Prosto z Japonii - 240 KM w Polsce
- Koniec zabawy! Mitsubishi atakuje!
- Na wakacje? Po co? Nie warto…
- Seks, superbryki i gaz do dechy!
- Racing Lancer - przed dieslem drży pustynia!
- Samuraj tnie bez litości...
- Citroën mistrzem, Ford drugi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pewnego brytyjskiego popołudnia na torze Castle Combe w miejscowości Wiltshire zjawiło się aż 273 sztuki najsłynniejszego mitsubishi. Wszystkie auta ustawiły się według kolorów karoserii.
Na sygnał wyjechały na tor - w życiu nikt nie widział takiej karawany lancerów evolution. Dlatego niezwykły wyczyn trafił na karty Księgi rekordów Guinnessa.
Mało tego, bicie rekordu nie było jedynym celem imprezy. Zebrano równowartość niemal 10 tys. euro na rzecz fundacji imienia Richarda Burnsa, która wspiera osoby przewlekle chore i ofiary
wypadków samochodowych. Ładny gest.
Richard Burns - wielki człowiek i genialny brytyjski kierowca (mistrza świata WRC 2001), zmarł 25 listopada 2005 roku, po ciężkiej chorobie (rak mózgu). Dokładnie w czwartą rocznicę zdobycia
mistrzowskiego lauru. Miał zaledwie 34 lata.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!