Wraz z początkiem produkcji Amerykanie zdradzili światu oficjalne osiągi corvette ZR1. Oto one - 3,4 sekundy i ZR1 gna 100 km/h, 160 km/h licznik wskaże kiedy kierowca szepnie "siedem". Sprint na 400 metrów (ćwierć mili) trwa 11,3 sekundy - auto pędzi 211 km/h! Prędkość maksymalna 330 km/h.

Pod maską siedzi 638 KM w dodatku ręcznie składanych. Zresztą można je zobaczyć bez jej otwierania. Zupełnie nowa V-ósemka o pojemności 6.2 litra z doładowaniem mechanicznym ogląda świat przez przezroczystą taflę włókna węglowego. Ręczna skrzynia biegów ma sześć przełożeń, a redukcję umożliwia sportowe sprzęgło ze wzmocnionymi tarczami.

Batem na szatańską moc są wyczynowe hamulce i zawieszenie. Elektronicznie kontrolowane amortyzatory zmienią twardość po wciśnięciu guzika w kabinie. Z półki Brembo "wpadły" ceramiczno-węglowe hamulce.

W USA ZR1 ma kosztować ok. 103 tys. dolarów (ok. 250 tys. zł). Na Stary Kontynent pierwsze egzemplarze mocarnej corvette dopłyną jesienią. Europejczycy dostaną tylko 50 sztuk tej amerykańskiej rakiety.