To nie żart. Dowodem są badania VicRoads, australijskiej organizacji promującej bezpieczeństwo ruchu drogowego. Wykazały one, że osoby zmęczone wykonują różne zadania tak, jakby były nietrzeźwe.

Objawy zmęczenia? Ziewanie, spowolnione reakcje, ciężkie i opadające powieki, zamglony wzrok, zniecierpliwienie. Jednak wyczerpanie powoduje nie tylko brak snu…

"W upalne dni kierowcy męczą się szybciej i gorzej koncentrują na prowadzeniu samochodu. Uchylone okno czy chłodzenie wnętrza pojazdu klimatyzacją orzeźwiają, ale nie redukują zmęczenia. Kierowcy powinni być szczególnie wyczuleni na takie pojawiające się u nich objawy, jak: prowadzenie samochodu z nierównomierną prędkością, chociaż warunki na drodze tego nie wymagają, nieuzasadniona zmiana toru jazdy (jazda zygzakiem) czy zmniejszona sprawność przy posługiwaniu się biegami albo np. kierunkowskazami. Jeśli kierowca uświadomi sobie, że nie pamięta kilku ostatnich kilometrów trasy, to znak, że koniecznie powinien odpocząć" - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Myślisz sobie - "próżne gadanie, mocna czarna z cukrem, a stanę na nogi i dojadę". Nic z tego, eksperci przypominają, że kawa nie jest skutecznym sposobem na zmęczenie, ponieważ działa krótkotrwale. Kofeina "odpuści", a nasz organizm znowu złapie znużenie i co gorsza, powróci senność.

Co robić? Przed dłuższą jazdą trzeba najzwyczajniej w świecie się wyspać. Po kilku godzinach prowadzenia w upale i ostrym, rażącym słońcu, każdy kierowca będzie odczuwał zmęczenie.

Podróż najlepiej planować tak, by pozwalała na 15-minutowe przerwy i np. spacer w cieniu, po lesie. Dobrze jest też wyjechać wcześnie rano, gdy jeszcze jest chłodno.

Nie warto jednak wstawać zbyt wcześnie, bo zegar biologiczny zazwyczaj sprawia, że do godziny 6.00 jesteśmy bardziej senni. Ponadto w podróż warto zabrać ze sobą zapas napojów i ubrać się w coś wygodnego i przewiewnego - podpowiadają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.