Wtedy w 1958 r. na starcie rajdu w Liege (Belgia) stanęło 36 samochodów. W zawodach mogły brać udział auta z silnikami o pojemności poniżej 500 cm3.

Przez 3300 km dziarskie maluchy pędziły przed siebie, co sił. Trasa nie należała do lekkich - zwłaszcza odcinki górskie w Alpach, Dolomitach i Jugosławii były bardzo zdradliwe.

Do mety dojechało tylko 13 rajdówek. Wśród nich była kompletna siódemka fiatów 500, która została zgłoszona do rywalizacji. Dwie 500-ki zgarnęły pierwsze i drugie miejsce na podium. Pozostała piątka to 4., 6., 7., 9. i 13. lokata.

W tym roku lipcowy rajd Liege - Brescia - Liege będzie świętować swoją 50. rocznicę. Fiat oczywiście także weźmie w nim udział, jednak flota nowiutkich 500-ek dostanie nietypową misję.

Otóż każda klasyczna mała rajdówka, która zepsuje się podczas zawodów i nie będzie jej można szybko naprawić na trasie, zostanie zamieniona na nowego fiata 500, by załoga mogła kontynuować udział w imprezie.