Na legendarnym "Ringu" gaz wciskał Tochio Suzuki, czyli sam główny kierowca testowy GT-R. Sprint od startu do mety trwał ledwie 7 minut i 29 sekund. To o 9 sekund szybciej niż w poprzedniej próbie ustanowienia rekordu okrążenia (7 minut i 38 sekund) - wtedy tor był miejscami mokry.

"W trakcie ubiegłorocznych prób byliśmy zawiedzeni warunkami panującymi na torze Nurburgring, ale zawsze uważaliśmy, że GT-R może uzyskać czas przejazdu poniżej 7 minut i 30 sekund. Czas poniżej 7’30” oznacza, że GT-R jest jednym z najszybszych samochodów seryjnych na świecie." - powiedział Kazutoshi Mizuno, główny projektant modelu GT-R.

Rekordowy czas, jaki wykręcił nissan GT-R na Nordschleife (słynnej północnej pętli Nurburgringu), oznacza, że japoński sportowiec ma za sobą śmietankę supersamochodów.

Na liście "straconych" są m.in. porsche carrera GT (7:32), pagani zonda F (7:33), koenigsegg CCR (7:34), porsche 911 turbo (7:40), ferrari F430 F1 (7:55).