Mitsubishi ma jeszcze poważniejszą broń. Do 140-konnego turbodiesla 2.0 od VW dołączył mocniejszy motor wysokoprężny 2.2 z bezpośrednim wtryskiem Common Rail. Nowy silnik da outlanderowi 156 KM i aż 380 niutonometrów przy 2 tys. obr/min. Jednak do pracy zabiera się znacznie wcześniej, bo już od 1250 obr./min kierowca ma pod nogą 250 niutonometrów, a przy 1300 obr./min już 300 Nm.

Efekt? Dobra elastyczność - wdepnięcie gazu przy 80 km/h na piątce i po 9,3 s samochód jedzie już 120 km/h. Sześć biegów rozpędzi auto do 200 km/h. Pierwsza setka pęknie po 9,9 sekundy. Spalanie? Średnio tylko 7 l/100 km - nieźle jak na tak mocno zbudowany samochód. Motor ma założony filtr cząsteczek stałych (DPF), dlatego jego spaliny nie są mocno uciążliwe dla środowiska naturalnego.

Niedawno dowiedzieliśmy się outlandera z turbodieslem 2.2/156 KM będzie rozpędzać przekładnia Twin Clutch SST, czyli dwusprzęgłowa, sportowa skrzynia biegów. Ten model zostanie po raz pierwszy pokazany na początku października na salonie samochodowym w Paryżu. W sprzedaży pojawi się w pierwszym kwartale 2009 roku.

Nowego turbodiesla Mitsubishi dostało od koncernu PSA Peugeot Citroen. Jednak nie ma nic za darmo, przypominamy że japońska marka w swojej fabryce w Nagoi wytwarza francuski duet aut sportowo-rekreacyjnych, czyli citroena c-crosser i peugeota 4007. Od stycznia 2009 roku produkcja zostanie przeniesiona do Holandii. Oba samochody to bliźniacze konstrukcje z outlanderem.

Topowy i jedyny motor benzynowy 2.4 MIVEC to autorskie dzieło Mitsubishi. Efekt jest całkiem pozytywny - 170 KM popędzi SUV-a do 100 km/h w 9 sekund z małym ogonkiem. Prędkość maksymalna - 190 km/h. Taki outlander ma średnio wypalać 9,2 l bezołowiowej na 100 km jazdy.

Tyle osiągi, znacznie ciekawiej wygląda budowa tego silnika. Np. w kolektorze dolotowym i pokrywie głowicy cylindra aluminium zastąpiła… żywica nylonowa. Dzięki temu waga tych elementów zmniejszyła się o 30 proc. Napęd rozrządu obsługuje łańcuch.

Seryjnie moc i moment będzie przenosić pięciobiegowa skrzynia manualna. Na życzenie dostarczą samochód uzbrojony w przekładnię CVT z trybem sportowym. Sześć biegów będzie można redukować łopatkami przy kierownicy. Motor 2.4 MIVEC będzie dostępny także jako model przednionapędowy.

Na finał o pieniądzach. Ceny outlandera spadły nawet o 5 tys. zł. Najtańsza wersja tego SUV-a to właśnie samochód z napędem na przednią oś i 170-konnym silnikiem benzynowym 2.4 - od niemal 88 tys. zł. Nowy turbodiesel 2.2/156 KM - od 144 tys. zł.

Inne modele? Proszę bardzo - upusty zależnie od roku produkcji. Miejski colt jest tańszy o 4800 zł. Podstawowy model kosztuje od ok. 40 tys. zł. Najnowszy lancer sedan ma kosztować od nieco ponad 55 tys. zł (mniej od 3800 do 4800 zł).

Spadły także ceny prawdziwych, twardych terenówek - pajero można kupić nawet o 35 tys. zł taniej (od ok. 141 tys. zł). Pikap L200 z podwójną kabiną - obniżka nawet o 15 tys. zł (od ok. 90 tys. zł).

Jak widać, Mitsubishi poważnie wzięło się do roboty. Plan na ten rok zakłada 6 tys. sprzedanych samochodów. Patrząc na ich poczynania to może być łatwiejsze, niż się wydaje.

Polecamy galerię...