Dodge w pięciu kawałkach…
Zegar tyka niebezpiecznie szybko. Amerykański producent podkręca atmosferę i ujawnia challengera kawałek po kawałku. Oto czego można spodziewać się po wybuchu tej bomby…
- Legenda amerykańskich szos powraca
- Chrysler prezentuje auta na prąd
- "Żonę? Tak. Psa? Może. Dodga?... NIGDY!"
- Motocykl przyszłości wchodzi do masowej produkcji
- Zdradzamy tajemnice wielkiego show
- Amerykanie bawią się na całego!
- Zaczynamy "picowanie bryk"!
- Kociak bez kagańca
- Najszybszy biust świata
- Mięśniak w pasiaku
- Zabawa w ogień, skały i taniec
- Nowy dodge dla Europy
-
Tajemniczy dodge challenger SRT8
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Challenger to jedna z najbardziej oczekiwanych nowości za Atlantykiem. W centrali Dodga wiedzą o tym doskonale, toteż dla podsycenia emocji pojawiło się pięć fotografii najgorętszej wersji SRT8. Na dodatek w ostatecznej, produkcyjnej wersji - dotąd znaliśmy tylko projekt.
Pierwsze sztuki, które wyjadą z kanadyjskiej fabryki, będą limitowane i dostępne w trzech kolorach do wyboru - czarny, srebrny i najciekawszy Hemi orange. Ostateczną odsłonę zaplanowano na wystawę motoryzacyjną w Chicago (luty 2008 r.).
Każdy challenger będzie napędzany V-ósemką 6.1 Hemi. Topowy model SRT8 dostanie sportowe zawieszenie, wyostrzone hamulce i ekstra dawkę mocy.
Cena? W USA podstawowe auto ma kosztować od ok. 38 tys. dolarów, czyli 100 tys. zł. Niewiele więcej kosztuje VW passat z turbodieslem. Cóż, trudny wybór - pomarańczowy, narowisty bulgot czy klekocząca limuzyna…











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!