"Bullit" znowu w akcji…
Powrócił po 40 latach nieobecności. Tak jak pierwowzór w ciemnozielonym kolorze i z przenikliwie ryczącym silnikiem. Steve McQueen na pewno się uśmiecha.
- Nowy, mały sedan forda
- Tak dorabia rywal Kubicy
- Chrysler prezentuje auta na prąd
- Wszystko, co trzeba wiedzieć o... fordach
- Topless na rozgrzewkę…
- Tajemniczy Ford na torze
- Motocyklowe show na arenie do walk byków
- Pierwsze zdjęcie focusa RS!
- Kiedy straszy na stacji benzynowej…
- Tak żużlowiec szalał motocyklem na Spodku
- Ford w pięciu kawałkach…
- 250 km/h przez miasto!
- Zabawki Bonda - wstrząsające, niezmieszane
- Jeśli nowa limuzyna, to tylko z USA
- Motocyklistą wszech czasów jest…
- Pal gumę! Pastuchu!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po czterech dekadach dla uczczenia legendy Ford przygotował specjalną wersję aktualnego mustanga. Nazwał ją po prostu - bullit. Producent chce wypuścić 7700 sztuk tego unikatu. Auta będą polakierowane na ciemnozielony kolor, podobny do tego z filmu lub czarny. Każde auto dostanie tabliczkę z kolejnym numerem.
Osiągi? To prawdziwy muscle car. Motor mustanga bullit podrasował wyścigowy dział Forda. Widlasta ósemka 4.6 l daje 315 KM na tylne koła.
Najważniejszy jednak jest w nim dźwięk - inżynierowie musieli dokładnie wysłuchać brzmienia filmowego auta sprzed 40 lat. Do upadłego oglądali film ze specjalnie wydzieloną ścieżką ryku silnika. Podobno udało się, a efekt powoduje gęsią skórę…
Ile kosztuje ten fenomen? 31 tys. dolarów (ok. 77,5 tys. zł) - niewielka cena za to, by poczuć się jak jeden z największych twardzieli z Hollywood.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!