Duża i funkcjonalna przestrzeń bagażowa staje się coraz częściej argumentem decydującym o wyborze samochodu. Dlatego klienci wybierają wersje kombi już w klasie kompaktowej. Mogą wtedy bez trudu zapakować wózek dziecięcy, urlopowy ekwipunek czy cotygodniowe zakupy. Na rynku jest coraz więcej tego typu pojazdów. W tym roku zadebiutował VW Golf Variant oraz Kia cee'd w wersji kombi. Nowości będą musiały zmierzyć się z zadomowionym na rynku już od 3 lat Oplem Astrą kombi. Wszystkie modele testujemy z mocnymi i oszczędnymi silnikami Diesla.

Nowoczesne kombi są praktyczne i ładne
Pierwsze wrażenie, jakie nasuwa się po spojrzeniu na nadwozia, to zachowanie proporcji. Kiedyś kombi zbudowane na bazie hatchbacka wyglądało jak wagon, a bagażnik sprawiał wrażenie przyklejonego na siłę do reszty karoserii. W prezentowanych samochodach wszystkie elementy nadwozia doskonale ze sobą współgrają, tworząc idealną całość. Jednocześnie porównywane modele zachowały indywidualny styl, dzięki czemu łatwo je od siebie odróżnić. Wnętrze koreańskiego kombi to także popis stylistów i specjalistów od ergonomii. Kia zachwyca wysoką jakością materiałów (na bokach siedzeń wykorzystano skórę) oraz dobrym spasowaniem elementów. Nic tu nie trzeszczy, nawet podczas jazdy po wybojach. Wskaźniki są czytelne i ładnie wyglądają z częściowo biaymi tarczami. Sięganie do wszystkich przełączników jest łatwe - na szczęście na kokpicie nie ma ich zbyt dużo.

Pasażerowie Kii cee'd pochwalą jej siedzenia - są wygodne także podczas długich podróży i wystarczająco podpierają z boku na zakrętach. Samochód jest także przestronny. W obydwu rzędach siedzeń wysokie osoby nie będą miały kłopotu z wygodnym ułożeniem nóg, a przestrzeni nad głowami wygospodarowano pod dostatkiem. Nie zapomniano o miejscach na drobiazgi. W dużych kieszeniach na drzwiach bez trudu zmieszczą się atlasy, a mniejsze przedmioty można zostawić w schowku w przednim podłokietniku oraz w skrytce przed pasażerem z przodu. Szkoda tylko, że ta ostatnia ma niewielkie rozmiary.

Opel wykorzystał metalizowaną konsolę środkową, co znacznie ożywiło wnętrze. Elegancko prezentują się również chromowane obwódki czytelnych wskaźników. W tym samochodzie gorzej jest niestety z ergonomią obsługi. Trzeba się przyzwyczaić do używania dźwigni kierunkowskazów oraz obsługi menu klimatyzacji, radia i komputera pokładowego. Poza tym regulacja nawiewu jest zbyt nisko na konsoli środkowej, co może być niebezpieczne, gdy korzysta się z niej podczas jazdy, bo odwraca uwagę kierowcy od drogi. Za to siedzeniom należą się same pochwały. Ich sportowe wyprofilowanie powoduje, że ściśle przylegają do ud i pleców jadących, perfekcyjnie utrzymując podczas pokonywania zakrętów. Ponadto siedziska można wydłużyć, zapewniając w ten sposób lepsze podparcie pod udami.

Podręczne drobiazgi można pozostawić w dużych kieszeniach na drzwiach, a napoje w klimatyzowanym schowku przed pasażerem. Dobre wrażenie psuje nieco ograniczona przestrzeń na nogi z tyłu. Auto nie jest wprawdzie ciasne, ale w porównaniu z testowanymi konkurentami wygospodarowano mniej miejsca. Wnętrze Golfa nie grzeszy wyszukaną stylistyką, a jakość materiałów jest bez zastrzeżeń. Tradycyjnie już ergonomia jest wzorcowa. Wszystko jest tu na swoim miejscu, nie trzeba się uczyć obsługi żadnej funkcji, a duże zegary są czytelne. Nie zapomniano o licznych skrytkach na drzwiach i przed pasażerem z przodu. Pod przednimi fotelami także znalazły się szuflady na drobne przedmioty.

Golf ma dużo przestrzeni dla pasażerów
Samochód okazuje się niebywale przestronny jak na kompakt. Tu nie będzie problemu z ułożeniem nóg z tyłu, nawet jeżeli w obu rzędach siedzeń będą jechać wysokie osoby. Jednak to Astra ma więcej miejsca nad głowami z tyłu.

Zdecydowanym faworytem pod względem pojemności części transportowej jest cee'd. Zarówno przed złożeniem siedzeń, jak i potem, bagażnik koreańskiego kompaktu mieści najwięcej. Załadunek jest bardzo łatwy , bo otwór bagażnika jest duży, a krawędź poprowadzono nisko. Powiększanie części ładunkowej odbywa się klasycznie - po podniesieniu siedziska opuszcza się w jego miejsce oparcie. Powstająca w ten sposób powierzchnia ładunkowa jest duża oraz płaska. Pod podłogą wygospodarowano praktyczne schowki. Taki sam sposób składania kanapy jest również w Golfie. Jednak w Volkswagenie pojemność bagażnika okazuje się mniejsza. Tutaj także wydzielone zostały skrytki na mniejsze przedmioty.

Bagażnik Astry jest tylko o 5 l mniejszy niż w Golfie, jednak po złożeniu tylnej kanapy Astra wyraźnie wygrywa z rodzimym konkurentem. Tylna kanapa Opla dzielona jest na 3 części. Dzięki temu przy transporcie długich, ale wąskich przedmiotów wystarczy złożenie środkowej części, a po bokach mogą nadal podróżować dwie osoby. Pojemności bagażników to kolejny czynnik świadczący o możliwościach transportowych pojazdu. Ważna jest też masa bagażu. W tej kategorii najlepiej sprawdza się VW, którego ładowność wynosi 530 kg. Opel ustępuje mu tylko o 15 kg, ale zaledwie 457 kg ładowności Kii znacznie ogranicza możliwości przewozowe tego samochodu.

Jednostki napędowe to atut naszych bohaterów
To co wzbudza wiele emocji podczas prowadzenia samochodu, to możliwości jednostki napędowej. Testowane modele wyposażono w wysokoprężne silniki z bezpośrednim wtryskiem paliwa. W przypadku Kii oraz Opla wykorzystano technikę Common Rail, a w Volkswagenie zastosowano pompowtryskiwacze. Według danych producentów to Astra najszybciej osiąga 100 km/h. Wcale nie ma się czemu dziwić, bo ma mocniejszą jednostkę od rywali - 150 KM wobec 140 KM w Volkswagenie i Kii. Dobre przyspieszenie Opla odczuwa się po każdym wciśnięciu pedału gazu. Silnik szybko wkręca się na obroty i ani przez chwilę nie wyczuwa się słabości. Nie odczujemy też typowej dla wielu doładowanych jednostek dziury turbinowej.

Nieznacznie gorszy pod względem osiągów okazuje się Golf, który ze swoim rodzimym konkurentem przegrywa zaledwie o 0,6 s. Także w przypadku tego modelu dynamiczne przyspieszanie odbywa się płynnie od poziomu obrotów biegu jałowego.

Negatywnie na tle tych pojazdów prezentuje się Kia. Wprawdzie nie jest zawalidrogą, ale osiągnięcie "setki" w jej przypadku trwa 10,3 s. To znacznie dłużej niż u rywali. Trzeba jednak zauważyć, że cee'd jest samochodem cięższym niż Astra oraz Golf. Natomiast nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do kultury pracy jednostki Kii. Moc rozwijana jest równomiernie w całym zakresie prędkości
obrotowej.

W tych autach nie trzeba przekrzykiwać silnika
Porównywane pojazdy udowadniają, że dzisiejsze jednostki wysokoprężne potrafią być dobrze wyciszone. W żadnym z samochodów hałas silnika nie przeszkadza w rozmowie, nawet podczas szybkiej jazdy autostradą. Jedynie motor Volkswagena ma twardy charakter pracy, co nie każdemu kierowcy przypadnie do gustu.

Ważną kwestią w przypadku diesli jest oszczędność. Z tego obowiązku wszystkie modele wywiązują się bardzo dobrze. Każdemu z nich wystarczy średnio mniej niż 6 l na 100 km. Zważywszy na moce silników oraz osiągi testowanych aut, to bardzo dobry wynik. Wpływ na przyjemność jazdy ma działanie skrzyni biegów. Pod tym względem najlepiej sprawdza się Golf. Przełożenia zmienia się precyzyjnie, a drogi prowadzenia są krótkie. Dobrą skrzynię ma również cee'd. Jedyne co może przeszkadzać w przypadku tego modelu, to nieznaczne haczenie podczas szybkiej zmiany biegów, gdy chcemy dynamicznie przyspieszyć. Zdecydowanie najmniej dobrego można powiedzieć o przekładni Astry. Biegi mogą haczyć w każdej sytuacji, poza tym drogi prowadzenia są niestety zbyt długie.

Wszystkie samochody okazują się sztywne
Opel sprawdza się za to pod względem prowadzenia. Sztywne zawieszenie pozwala na szybką i bezpieczną jazdę na zakrętach. Poza tym samochód w testowanej wersji wyposażony został w system IDS+ (dopłata 5 tys. zł). Układ zmienia charakterystykę amortyzatorów, silnika oraz układu kierowniczego. Pozwala to na dynamiczniejsze przyspieszanie, a poza tym pokonywanie krętych dróg odbywa się z jeszcze większą precyzją. Szkoda, że układ kierowniczy nie daje należytego czucia jezdni. W Oplu nie można liczyć nawet na odrobinę komfortu. Pasażerowie odczuwają niemal każdą nierówność. Precyzyjne prowadzenie jest również domeną Golfa. Także i tu zastosowano seryjnie sportowe zawieszenie (obniżone o 15 mm). Samochód sprawnie pokonuje zakręty, do czego przyczynia się dodatkowo precyzyjny układ kierowniczy. Niestety, podobnie jak w Astrze, komfort podróżowania nie jest na najwyższym poziomie.

Kia nie ma wprawdzie sportowego zawieszenia, ale jej układ jezdny i tak okazuje się sztywny. Dzięki temu samochód bez problemu radzi sobie podczas szybkiego pokonywania zakrętów, choć w tej dziedzinie musi uznać wyższość konkurentów. Ci z kolei przegrywają z cee'dem pod względem komfortu resorowania. Podwozie Kii pochłania większość wybojów. Podczas jazdy koreańskim kombi przeszkadzają dwie rzeczy: nerwowe zachowanie na gęstych, niewielkich nierównościach oraz układ kierowniczy, który mógłby być bardziej bezpośredni. Bohaterowie naszego porównania to pojazdy bezpieczne. Wszystkie uzyskały maksymalne noty (5 gwiazdek) w teście zderzeniowym Euro NCAP.

Najtańsza Kia ma bogate wyposażenie seryjne
Pod względem kosztów Kia nie ma sobie równych. Samochód okazuje się znacznie tańszy od konkurentów, a wyposażenie seryjne jest najbogatsze wśród tej trójki. Tylko w cee'dzie w standardzie otrzymuje się światła przeciwmgielne, sterowanie radiem z kierownicy oraz czujnik deszczu. Za to krótsza jest tutaj lista opcji. Nawet za dopłatą nie można mieć nawigacji, reflektorów ksenonowych czy tempomatu lub bocznych airbagów z tyłu. Ten ostatni element dostępny jest zresztą tylko w Volkswagenie, który okazuje się droższy od Kii o ponad 16 tys. zł. Jednak najwięcej trzeba zapłacić za Astrę, która w dodatku ma najuboższe wyposażenie standardowe. Tylko w jej przypadku trzeba dopłacać za kurtyny powietrzne oraz elektrycznie sterowane szyby z tyłu.

Podsumowanie
Cee'd kombi udowadnia, że można robić praktyczne samochody za rozsądne pieniądze. W najważniejszej dziedzinie dla kombi, czyli pojemności bagażnika, okazuje się udanym pojazdem. Do tego dochodzi bogate wyposażenie i ekonomiczny silnik. Osiągi są wprawdzie gorsze niż u konkurentów, ale do codziennej jazdy wystarczą.
red. Tomasz Kamiński

Choć przystępna cena skłania do wyboru Kii, moim faworytem został Volkswagen. Oferuje największą przestrzeń dla pasażerów, a poza tym jest to pojazd najlepiej wykonany. Ma dopracowany układ jezdny, który pozwala na bezpieczną i dynamiczną jazdę. Wybrałbym jednak inną wersję wyposażeniową, pozbawioną sportowego zawieszenia.
red. Janusz Borkowski

KLIKNIJ I ZOBACZ WYNIKI TESTU - OSIĄGI, CENY, KOMFORT, WYPOSAŻENIE

Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.