Space up! - duży maluch VW
Oto prototypowy miejski samochodzik od Volkswagena. Większy brat modelu up!, który poznaliśmy kilka tygodni temu. Mieści cztery osoby i rozpieszcza je gadżetami ze świata elektroniki. Ujawnił się na show w Tokio…
- Volkswagen wrzucił siódemkę
- WRX STi wychodzi z cienia
- Przedstawiamy mini od Audi
- Honda CRX powraca!
- Nissan GT-R z przecieku
- Ktoś chce takiego volkswagena?
- GT-R zaatakuje w październiku
- WRX STi - szkoda słów…
- Up! - maleństwo Volkswagena
- Nowa honda na dwóch kołach
- Tii - małe, wyczynowe BMW
- Zwariowane show prosto z Japonii
- Cztery nowości od Nissana
- GTI Pirelli - najlepszy golf i kropka
- Puyo, czyli mięciutka honda
- Nowe evo X bez tajemnic
- Dziewczyny wolą na dwóch kołach
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Silnik space up!, podobnie jak we wcześniejszym modelu up! czy dziadku garbusie, pracuje za plecami i oddaje moc na tylną oś. Jeśli VW zdecyduje się na produkcję (prawdopodobnie w 2010 r.), to będzie można wybierać między napędem benzynowym, wysokoprężnym lub elektrycznym.
Wygląd? Do środka wsiada się przez otwierane na oścież wrota. Fotele dają się obracać, a tylna para ma wbudowane foteliki dziecięce. Ciekawostka z konstrukcji karoserii to brak środkowego słupka. Przy czterech osobach na pokładzie bagażnik mieści 200 litrów do linii szyb. Pojemność kufra rośnie ponadpięciokrotnie po złożeniu lub wyjęciu trzech foteli pasażerskich - wtedy space up! połyka 1005 litrów ładunku. Dostępu do kufra bronią drzwiczki otwierane na lewo i prawo - jak w dużym vanie.
Wnętrze - niewiele przycisków, mnóstwo funkcjonalności. Przez 7-calowy dotykowy monitor można obsługiwać np. klimatyzację i audio. Drugi większy ekran (8 cali) jest przed kierowcą - tu widać prędkość, poziom paliwa, zasięg, a także chwilową… emisję szkodliwego dwutlenku węgla.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!