Kolejne pięć krajów - wciąż bez Polski - zapowiedziało wprowadzenie nowego systemu bezpieczeństwa w samochodach, który samodzielnie powiadamia o wypadku, np. jeśli kierowca straci przytomność. Podpisano w tej sprawie memorandum w Brukseli.

Chodzi o montowany w pojazdach system powiadamiania o wypadkach eCall, który - zdaniem Komisji Europejskiej - może doprowadzić do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków o 2500 rocznie. W razie poważnego wypadku system ten automatycznie nawiązuje połączenie z europejskim numerem alarmowym 112 i przesyła informacje o lokalizacji pojazdu do najbliższych służb ratowniczych.

>>>Subaru dzwoni po pomoc!

Wraz z nową piątką, akces do programu zgłosiło już w sumie 20 krajów członkowskich UE, a także trzy spoza UE i szereg instytucji i organizacji z branży telekomunikacyjnej i samochodowej. Jednak system, mimo uzgodnienia norm i przeprowadzeniu prób pilotażowych, nie funkcjonuje jeszcze w żadnym kraju Unii Europejskiej.

"Nie ma terminu na wprowadzenie systemu, ale apelujemy, żeby to nastąpiło jak najszybciej" - powiedział rzecznik unijnej komisarz ds. agendy cyfrowej Neelie Kroes, Jonathan Todd.

Polska miała dołączyć do programu wraz z pięcioma innymi krajami. Ostatecznie jednak z powodu "jakichś nieznacznych opóźnień w przesyłaniu dokumentów" z Polski do Brukseli, ma to nastąpić później - ogłosiły polskie źródła dyplomatyczne.

"eCall jest doskonałym przykładem, jak systemy informatyczne i telekomunikacyjne mogą polepszyć, a nawet uratować życie ludzi" - powiedziała komisarz Neelie Kroes.

Zgłoszenie poprzez system eCall może być uruchomione przez pasażerów lub automatycznie za pomocą znajdujących się w pojeździe czujników, które włączają się w razie wypadku. Urządzenie natychmiast łączy się poprzez numer 112 z najbliższym punktem przyjmowania zgłoszeń o wypadkach, przesyłając najważniejsze informacje, takie jak czas i miejsce zdarzenia oraz opis pojazdu.


Pozwala to skrócić czas reakcji służb nawet o połowę, a tym samym ograniczyć skutki obrażeń i ocalić życie osób, które mogą nie wiedzieć, gdzie się znajdują lub nie są zdolne do porozumiewania się - przekonuje KE.

>>>Volkswagen zadzwoni po policję

KE liczyła, że dzięki dobrowolnym porozumieniom eCall zostanie wprowadzony do 2009 roku, co jednak nie nastąpiło. Przeszkodą są m.in. koszty: kraje muszą odpowiednio wyposażyć centra zgłoszeniowe 112 oraz zapewnić, że wszystkie nowo sprzedawane samochody będą miały odpowiedni system pokładowy. Szacuje się, że koszt urządzenia zwiększa cenę pojazdu o maks. 100 euro.

Strategia KE zakłada, że wyposażenie wszystkich nowych aut na rynku europejskim nastąpi do 2014 roku.

W 2008 roku na europejskich drogach doszło do ponad 1,2 mln wypadków, w których zginęło 39 tys. osób, a ponad 1,7 mln zostało rannych. Wypadki drogowe kosztują unijną gospodarkę ponad 160 mld euro rocznie. Wyposażenie wszystkich samochodów w UE w system powiadamiania o wypadkach mogłoby przynieść oszczędności rzędu 26 mld euro rocznie.

Wprowadzenie eCall ma przynieść korzyści również przedsiębiorstwom, umożliwiając branży motoryzacyjnej i telekomunikacyjnej oferowanie - w oparciu o zainstalowany we wszystkich pojazdach system i technologię satelitarnego ustalania położenia - nowych, zaawansowanych rozwiązań i usług (w rodzaju cyfrowego tachografu lub elektronicznego pobierania opłat drogowych).