Tak Toyota przeprowadza ryzykowne testy
Japoński koncern wstrzymał sprzedaż swoich aut po tym, jak magazyn konsumentów "Consumer Reports" postawił pod znakiem zapytania ich zdolności trakcyjne. Co to oznacza dla polskiego kierowcy? Najpierw powinien zobaczyć wideo z testów, a potem jechać do serwisu Toyoty.
- Szaleństwo! W Polsce trwa pościg za Skodą
- Największe hity i złom wśród aut używanych
- Zobacz, jak dużo stracisz na swoim aucie
- Luksusowe auta wywracają się na dach
- Najlepsze auta? Japońskie i niemieckie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Toyota Motor Europe (TME) zdecydowała o wprowadzeniu zmian w oprogramowaniu systemu stabilizacji pojazdu (VSC) w modelu Land Cruiser 150, który automatycznie zapobiega poślizgowi bocznemu kół.
"Wewnętrzne badania przeprowadzone przez Toyotę na rynku amerykańskim, na modelu Lexus GX 460 w ślad za doniesieniami prasy pozwalają przypuszczać, że w pewnych, ekstremalnych sytuacjach szybkiemu pokonywaniu ciasnych zakrętów może towarzyszyć uślizg kół tylnej osi wymagający od kierowcy dodatkowej korekty kołem kierownicy." - czytamy w komunikacie producenta. Dlatego dystrybuowany w USA oraz w niektórych krajach Europy Wschodniej GX 460 został objęty prewencyjną akcją wymiany oprogramowania systemu stabilizacji pojazdu (VSC).
"W Europie, w tym także w Polsce, nie otrzymaliśmy żadnych informacji o jakichkolwiek problemach dotyczących stabilności prowadzenia Land Cruiser 150 podczas pokonywania
łuków. Jednak, ze względu na silne pokrewieństwo techniczne dotyczące modeli Lexus GX 460 oraz Toyota Land Cruiser 150 zdecydowaliśmy się dokonać prewencyjnej aktualizacji oprogramowania
systemu VSC także w Toyocie. To wyraz nadzwyczajnej dbałości i troski naszej marki o dobro i bezpieczeństwo klienta.” - powiedział dziennikowi.pl Robert Mularczyk z Toyota Motor
Poland.
p
Przypominamy, że Toyota powiadomiła w UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) o planowanej akcji dotyczącej aktualizacji oprogramowania systemu VSC. W Polsce akcja ta obejmie
kilkadziesiąt aut. Zdaniem przedstawicieli japońskiej marki przewidywany czas pobytu na stacji serwisowej to ok. 40 minut. "Obecnie czekamy na dostarczenie stosownej procedury od Toyota
Motor Europe, która powinna dotrzeć do TMPL w najbliższym czasie." - dodał Mularczyk.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!