"Polska policja ogłosiła, że zwycięzcą przetargu na dostawy samochodów dla policji została marka Alfa Romeo. Policja kupi 120 sztuk modelu Alfa Romeo 159 w wersji sedan z najnowszym 200-konnym doładowanym silnikiem benzynowym 1750 TBi." - powiedział dziennikowi.pl Bogusław Cieślar, szef biura prasowego Fiata w Polsce. I dodał: "Alfy Romeo z powodzeniem wykorzystywane są przez Policje m.in. we Włoszech czy Austrii."

>>>Co by było gdyby nie Alfa Romeo?

Jak groźny jest taki radiowóz? Z połączenia bezpośredniego wtrysku benzyny i turbodoładowania policjant dostanie pod nogę dwie steki koni mechanicznych. Na komendę "pościg" - samochód przyspieszy w siedem sekund do setki i będzie pędził aż do 235 km/h (prędkość maksymalna). W salonie podobne auto w podstawowej wersji z 6-biegową skrzynią manulaną i bez promocji kosztuje 110 900 zł.



Nowa, tajna broń policji: gdzie zapoluje na kierowców? - czytaj dalej>>>




Przypominamy, że widorejestratory w nieoznakowanych radiowozach to najskuteczniejsza broń policji. Pojawiają się nagle, a kiedy już się zorientujemy - jest za późno. Nigdy nie wiadomo, gdzie polują, a ich najczęstszą ofiarą jest kierowca, który przekracza prędkość dwu-, a nawet trzykrotnie. W dodatku wideorejestratorem można dokumentować również inne wykroczenia.



Nowa, tajna broń policji: gdzie zapoluje na kierowców? - czytaj dalej>>>


Poza skutecznością policja chwali sobie także to, że można je przenosić między samochodami patrolowymi. Jak działa wideorejestrator? Żeby nagranie mogło być dowodem winy, radiowóz musi przynajmniej przez chwilę jechać z tą samą prędkością co pirat drogowy. Wbrew twierdzeniom sprzedawców antyradarów, wideoradar nie emituje żadnych fal, które mogłyby go zdradzić.

Jedynym sposobem jest zachowanie czujności - jeżeli zobaczymy, że "na ogonie" pojawił się samochód, który zrównał prędkość do naszej, lepiej zwolnić i ustąpić mu drogi. W takiej sytuacji policjanci zazwyczaj dają spokój.

Alfy Romeo wyposażone w wideorejestratory do końca 2010 roku trafią do czterech komend policji w Polsce - w Opolu, w Białymstoku, w Gdańsku i w Warszawie. Policyjne zamówienie jest warte 16 mln zł.