Tak oszukują nas na paliwie
Hurtownie paliw nauczyły się sprytnie unikać kontroli inspektorów handlowych, a oferowane przez nich produkty są na granicy dopuszczalnej jakości... Wynika to z badań, jakie przeprowadziła ostatnio Polska Izba Paliw Płynnych.
- Uważaj! Tu wykryto paliwo złej jakości
- Rozmiar to bzdura…
- Minus 35 stopni! Jak ratować auto?
- Auto pojedzie kilometry bez kropli benzyny!
- Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo!
- Litr benzyny będzie po 5 złotych
- Największe wady i tajemnice ukryte w autach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To nie właściciele stacji benzynowych "chrzczą" paliwo, a za jego złą jakość odpowiedzialność ponoszą producenci i hurtownicy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Badania Polskiej Izby Paliw Płynnych potwierdziły, że parametry paliw kupowanych u producentów czy w bazach naftowych nie tylko oscylują w dolnych, dopuszczalnych granicach, a nawet wykazują nieznaczne odchylenia od norm. Tymczasem z dokumentów wynika, że jakość tych paliw jest znakomita.
Jest to możliwe, gdyż hurtownicy znaleźli sposób na unikanie kontroli. Polega to na utrudnianiu dostępu do zbiornika, składaniu oświadczeń, że paliwo nie jest przeznaczone do obrotu lub właśnie zostało zareklamowane.
Kontrole inspektorów handlowych przeprowadzone w 2009 r. wykazały, że tylko niespełna 5 proc. baz i hurtowni sprzedawało paliwo złej jakości. Faktycznie może to być dwa razy więcej, gdyż co dziesiąta spośród sprawdzonych 96 firm nie poddała się niespodziewanej kontroli.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!