Chevrolet najlepszy od początku do końca!
Mocne uderzenie na początek! Na zlanym wodą torze w brazylijskiej Kurytybie niebieskie wyścigówki były nieposkromione. Pierwszy wyścig - potrójne zwycięstwo Chevroleta. Drugi wyścig - pudło dla Chevroleta i jeszcze więcej punktów. Nikt nie jeździł szybciej i skuteczniej!
- Wyścigi mistrzów
- Mały Chevrolet podbija wielki świat!
- Nowy Seat Alhambra - pierwsze zdjęcia
- Prawdziwe wyścigi zobaczysz za miedzą
- Chevrolet z innej bajki!
- Włoska robota na zdjęciach
- Dwa do zera dla Chevroleta
- Z drogi! Samochód legenda pędzi do Polski!
- Auto pojedzie kilometry bez kropli benzyny!
- Robert gonił BMW...
- Zobacz, jak BMW odróżnia fanów PiS od PO
- Tajemniczy Chevrolet przyszłości i inne cuda
- Zamaskowane Camaro! Nowa broń policji
- Te wyścigi są ciekawsze niż Formuła 1!
- Dwa do zera dla Chevroleta!
- Kierowcy w panice! A co robi polski rząd?
- Seat przyciska w starciu o mistrza
- Wielka klapa w BMW!
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To był najlepszy z możliwych dla Chevroleta start sezonu 2010 WTCC: potrójne zwycięstwo w 1. wyścigu, kolejne podium w 2. wyścigu i sześć punktowanych biegów, co uplasowało
zespół na czele klasyfikacji konstruktorów, a Yvana Mullera, ex equo z Tarquinim, na pierwszym miejscu klasyfikacji kierowców.
Pierwszy wyścig, na torze mokrym po przejściu ulewy, to popis możliwości Chevroleta. Wyczynowy cruze dominował od startu do mety. Efekt? Potrójne zwycięstwo - podium należało do kierowców w błękitnych kombinezonach - pierwsze miejsce Yvan Muller, drugie Robert Huff i trzecie Alain Menu.
W drugim wyścigu, z uwagi na odwróconą pierwszą ósemkę z pierwszego wyścigu, Cruze’y zdołały powtórzyć trio, tym razem na trzeciej, czwartej i piątej pozycji, tyle że w innej kolejności: odpowiednio Menu, Muller i Huff. Drugi bieg wygrał Gabriele Tarquini za kierownicą wysokoprężnego seata.
>>>Camaro w Twoim garażu i inne cuda
Zespół Chevroleta wyjechał z Brazylii na pozycji lidera w obu klasyfikacjach mistrzostw.
Yvan Muller (1 i 4 miejsce): "Cóż mogę powiedzieć? Nie mógłbym marzyć o lepszym początku sezonu, tak dla zespołu jak i dla mnie. Pierwszy wyścig był po prostu idealny,
od startu do mety, jednak nie było to takie proste, jak mogło się wydawać, gdyż pozostawanie na torze było prawdziwym wyzwaniem. Na pierwszych okrążeniach trzeba było naprawdę włączyć
się w odpowiednie miejsce i ani pół metra dalej, czego na przykład doświadczył Gene, nasz bezpośredni rywal. Wówczas ważny był ostrożny wybór prawej linii i całkowita koncentracja na
prowadzeniu pojazdu. W drugim wyścigu zdobyłem kilka dobrych punktów. Pod koniec biegu, kiedy Alain nieco zwolnił, myślałem że ma jakieś kłopoty i byłem gotów go wyminąć, ale wtedy
ponownie dodał gazu i przekroczyliśmy metę utrzymując swoje pozycje."
Wyścigi okiem mistrzów kierownicy - czytaj dalej>>>






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!