Dziennik.plMotoryzacja

Niedziela, 12 lutego 2012

Imieniny: Eulalii, Nory, Modesta

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -9°C

Minus 35 stopni! Jak ratować auto?

2008-01-16 | Ostatnia aktualizacja: 21:25 | Komentarze: 0 | skomentuj
Jak odpalić diesla na mrozie?

Jak odpalić diesla na mrozie? / Inne

Zima daje popalić! Siarczysty mróz to wróg kierowców. Kiedy temperatura spada do -20, a nawet -35 stopni Celsjusza, niemal na 100 procent nie ruszysz z miejsca. Dlatego lepiej zobacz, jak najszybciej ustalić, co jest powodem kłopotów z odpaleniem auta. Zanim sobie coś odmrozisz.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wiele czynności prowadzących do ustalenia przyczyn utrudnionego rozruchu można wykonać samodzielnie, szczególnie w przypadku aut starszych (w nowszych największym utrudnieniem jest nie tyle skomplikowana konstrukcja, co ciasnota w komorze silnika i trudny dostęp do poszczególnych elementów osprzętu). Nie wymaga to skomplikowanego sprzętu, wystarczą podstawowy zestaw narzędzi (wkrętaki, klucze) oraz próbnik napięcia, czyli w najprostszej wersji żarówka w oprawce z przewodami połączeniowymi. Jeżeli rozrusznik kręci żwawo nawet po kilku próbach uruchomienia auta, możemy przejść do kontroli świec żarowych.

>>>Jak odpalić auto na siarczystym mrozie

Jeśli jest inaczej, należy najpierw sprawdzić akumulator. Musi być w pełni naładowany, a połączenia na jego zaciskach czyste, zabezpieczone przed korozją i dobrze dokręcone. W razie wątpliwości najlepiej pojechać do specjalistycznego warsztatu w celu sprawdzenia zdolności rozruchowej baterii. Kontrolę świec żarowych zaczynamy od sprawdzenia za pomocą próbnika, czy po włączeniu stacyjki na listwie zasilającej świece żarowe pojawia się napięcie. Jeśli nie, to naprawy wymaga układ przekaźnika świec żarowych.

Następnie należy zbadać, czy po pewnym czasie (zazwyczaj znacznie dłuższym niż świecenie kontrolki świec na desce rozdzielczej) napięcie to zanika. Jeśli bowiem świece grzane są nieustannie, to ich następnym kompletem na pewno nie będziemy cieszyć się zbyt długo. Ale właśnie - napięcie to nie wszystko, trzeba jeszcze sprawdzić, czy świece grzeją. Dobrze wyposażeni fachowcy mogą po prostu użyć tzw. amperomierza przepływowego. Wystarczy jego końcówkami objąć przewód zasilający świecę, by zmierzyć prąd, którego natężenie powinno wynosić ok. 20-25 A. Nie mając takiego przyrządu, nie próbujmy korzystać ze zwykłego multimetru, bowiem z reguły nie nadaje się on do pomiaru tak dużego prądu. Najbezpieczniejszym sposobem jest połączenie świecy z dodatnim zaciskiem akumulatora za pośrednictwem żarówki - jeśli ta zaświeci, można przypuszczać, iż świeca jest sprawna. Inny sposób, mniej polecany, to odłączenie przewodu zasilającego i dotykanie nim do świecy po włączeniu "grzania" - pracująca świeca powodować będzie przeskok iskry.

Oczywiście, można również sprawdzić świecę zwykłym omomierzem - jeśli nie wykazuje przewodności, nadaje się tylko do wyrzucenia. Dodajmy jeszcze, że nie zawsze świeca, która pobiera prąd, jest sprawna - powinien nagrzewać się przede wszystkim jej czubek. To jednak jest w stanie ocenić jedynie fachowiec. Warto też wiedzieć, że na końcówkach świec, które nie grzeją, zbiera się czarny, tłusty nalot. Sprawne go wypalają. Profesjonalna diagnostyka świec żarowych trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Jeśli konieczna jest wymiana, to koszt usługi i świec (dla silnika 4-cylindrowego) wyniesie w granicach od 200 do 300 zł (świece markowe). Nie zawsze jednak uda się załatwić sprawę tak prosto i tanio.

W niektórych autach, aby dostać się do świec (wymieniamy zawsze wszystkie!), trzeba zdemontować liczne elementy osprzętu silnika, a czasem nawet kolektor dolotowy. Ponadto świece do nowoczesnych silników potrafią kosztować nie 40-60 zł za sztukę, ale ok. 100 zł. Nie warto kupować tanich zamienników - wystarczą na kilka miesięcy, podczas gdy produkty markowe wytrzymają kilka lat. Jeśli świece są w porządku, sprawdzamy jeszcze, czy nie zatkał się filtr paliwa (w czasie mrozów może zapchać go parafina) oraz czy w przewodach paliwowych nie ma pęcherzyków powietrza. Dalsze prace muszą już wykonać fachowcy, dysponujący odpowiednim sprzętem.

Jak odpalić diesla zimą - czytaj dalej>>>

Auto Świat
Źródło: Dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «
    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl