Koniec tanich samochodów
Myślisz, że auta kosztują fortunę? Obecne ceny to pikuś! Unia Europejska wprowadza obowiązek stosowania układu wspomagania nagłego hamowania i systemu antypoślizgowego we wszystkich autach. Zdaniem branży motoryzacyjnej uderzy to w kierowców. Ceny wzrosną o 25 proc.
- BMW i Mercedes tną produkcję
- Podróbki nie pogorszą bezpieczeństwa na drogach
- Zaciągnij ręczny! Ale guzikiem...
- Oto japoński sposób na podatki!
- Już nie zginiesz przez poślizg…
- Jesteś artystą? To spróbuj tak…
- Poznaj najlepsze samochody
- Oto najlepsze auta dla polskich kierowców
- Nie ma zmiłuj! Prawo jazdy do wymiany
- Na takie samochody używane stać Polaka
- Koniec mitów! Poznaj najlepsze samochody
- Wybuchowa klapa silnika, która ratuje ludzi
- Gazować czy nie, oto jest pytanie…
- Co zrobić gdy reflektor słabo świeci?
- Nie odjedziesz z kwitkiem
- Jak wybrać żarówkę samochodową?
- Licznik stuknął - jest 10 miliardów!
- Na czym (nie) warto oszczędzać?
- Jak działa myślący tempomat?
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystkie nowe samochody osobowe oraz lekkie samochody użytkowe produkowane na terenie Unii muszą być wyposażone seryjnie w układ wspomagania nagłego hamowania (od listopada 2009).
Zaś od 24 lutego 2011 regulacja ta zacznie obowiązywać dla wszystkich nowych pojazdów.
Wraz z wprowadzeniem rozporządzenia unijnego "mającego na celu poprawę ochrony pieszych oraz innych uczestników ruchu drogowego pozbawionych ochrony“, oprócz obowiązku
stosowania w pojazdach układu wspomagania nagłego hamowania, w życie wchodzą także bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące dopuszczania do użytku dodatkowych zderzaków i systemów ochrony
przedniej części pojazdu. Ma to na celu zmniejszenie ryzyka obrażeń u pieszych oraz rowerzystów w razie kolizji z takimi pojazdami.
Poprawę bezpieczeństwa ma na celu także kolejne rozporządzenie, które weszło w życie w sierpniu 2009 roku. Przewiduje ono m.in. wprowadzany
stopniowo do listopada 2014 obowiązek stosowania systemu ESP zapewniającego pojazdowi większą stabilność w trakcie jazdy. Ponadto pojazdy użytkowe muszą najpóźniej od listopada 2015
roku być obowiązkowo wyposażone także w inteligentne układy hamowania awaryjnego oraz w systemy ostrzegające o niezamierzonej zmianie pasa ruchu.
>>>Największe hity i kity na czterech kołach
Czy takie wymuszone doposażenie samochodów może oznaczać wzrost cen? "Z punktu widzenia producenta dołożenie kolejnych systemów jako obowiązkowego wyposażenia nowych aut może
spowodować wzrost ceny samochodu dla klienta." - powiedziała dziennikowi.pl Monika Dobrolubow-Stefaniak, szefowa biura prasowego Ford Polska Sp. z o.o. "Trudno jest jednak
prorokować, co wydarzy się na rynku w związku z wprowadzeniem nowych praw unijnych. Dziś niemal wszystkie samochody Forda mają w standardzie wspomaganie nagłego hamowania i system ESP -
niedawno do tak wyposażonych aut dołączył nowy Forda Fiesta, którego w dodatku można kupić taniej niż w 2009 roku." - mówi Dobrolubow-Stefaniak.
"To spowoduje o podwyżkę cen nowych samochodów.” - wróży dziennikowi.pl Tomasz Michalczewski z MMC Car Poland Sp. z o.o. importera samochodów Mitsubishi w Polsce.
"O ile w autach droższych cena wzrośnie nieznacznie, to już samochód który kosztuje ok. 30 tys. może zdrożeć nawet o 25 proc. Chyba, że producenci rozegrają to marketingowo i
przyjmą na siebie koszty wyposażenia narzuconego unijnym prawem." - dodaje Michalczewski.
"Dodanie każdego nowego elementu do wyposażenia samochodu podnosi koszty jego produkcji. To może, ale nie musi oznaczać, że producent będzie chciał odzyskać pieniądze przez
podniesienie ceny samochodu w salonie sprzedaży. Podwyżka cen na pewno nie nastąpi z dnia na dzień, a raczej będzie rozłożona w czasie. Może też być tak, tu mówimy o rynku polskim, że
kurs złotego do euro będzie na tyle korzystny dla producenta, że ten by nie wystraszyć klienta drastyczną zwyżką ceny zejdzie z marży narzucanej na sprzedawane auto." - skomentował
dziennikowi.pl Wojciech Drzewiecki, szef instytutu Samar.
Za co ewentualnie będziemy musieli zapłacić w cenie nowego auta? Jak działają wspomniane systemy? Układ wspomagania nagłego hamowania przydaje się w sytuacjach wymagających
hamowania awaryjnego: gdy kierowca gwałtownie naciśnie pedał hamulca, system wykryje sytuację awaryjną i błyskawicznie zwiększy ciśnienie w układzie, a tym samym spowoduje większe siły
hamowania na kołach pojazdu. Pozwoli to skrócić drogę hamowania i zmniejszyć prawdopodobieństwo kolizji. Przy kompleksowym wyposażaniu pojazdów w układy wspomagania nagłego hamowania
będzie można zgodnie z badaniami UE ograniczyć liczbę śmiertelnych kolizji z udziałem pieszych nawet o 1100 przypadków rocznie.
Czytaj dalej o skutkach nowego rozporządzenia Unii>>>


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!