Mercedes CLK odjeżdża do historii, jego następca to klasa E kabrio - samochód pręży się klasyczną linią. Na pokład ma zabierać cztery osoby, przynajmniej zdaniem inżynierów. Miękki dach w kolorze nadwozia składa się automatycznie w 20 sekund, nawet kiedy toczy się 40 km/h. Hmm idealna prędkość do lansu :) Kiedy już sklepienie nowego Merca całkowicie przykryje kabinę (deszcz, śnieg, wiatr, słońce) wówczas bagażnik pęcznieje o 90 litrów do 390 l.

>>>Kryzys? Polak kupił mercedesa za 3 miliony

Wśród gadźetów jest znany z wcześniejszych modeli Mercedesa system nawiewu na szyję pasażerów Airscarf. To pożyteczne urządzenie kryje się w zagłówkach i automatycznie podgrzewa atmosferę wokół nas - zawsze kiedy zamarzy nam się zimowa jazda ze schowanym dachem… W nowym kabrio debiutuje Aircap - deflektor pozwalający na odchylenie strumienia powietrza. Można go auaktywnić jednym przyciskiem.

Aircap zapobiega powstawaniu zawirowań powietrza i zachowuje strefę ciepłego powietrza wewnątrz pojazdu, także przy otwartym dachu. System ten wyparł konwencjonalne owiewki kątowe; dzięki czemu tradycyjny windshot nie zajmuje już miejsca za pierwszym rzędem foteli, a boczne kontury kabrioletu pozostały gładkie. Jak zachwalają konstruktorzy rozwiązanie spełnia swoje zadanie nawet przy 160 km/h.

Wreszcie moc… Benzynowe konie to 200 CGI /184 KM, 250 CGI/204 KM, 350 CGI/292 KM i topowy 500/388 KM. Turbodiesle są trzy - 220 CDI/170 KM, 250 CDI/204 KM i 350 CDI/231 KM.

Samochód zadebiutował w Detroit. Do kupienia już za chwilę…