Oszczędzanie bez zaciskania pasa? Zdaniem ludzi z Forda można połączyć ogień i wodę - wystarczy wziąć zwykłe auto, najlepiej z nowoczesnym turbodieslem i poprawić sprawność jego 10 najważniejszych podzespołów dosłownie o jeden procent. Efekt? Prosty - pojazd stanie się lepszy o 10 procent. Taką metodę Ford zastosował w pierwszej generacji focusa econetic... Jednak inżynierowie to ciekawski naród, więc zajrzeli głębiej pod skórę auta. Po serii testów, prób i błędów okazało się, że samochód można zestroić jeszcze lepiej - tak narodziła się druga generacja oszczędnego i ekologicznego forda.

Focus econetic w nowym wcieleniu ma sprawniejsze serce - turbodiesel 1.6 TDCi/109 KM dostaje paliwo przez nowe wtryskiwacze. Podrasowane oprogramowanie pilnuje efektywnego spalania a katalityczny filtr cząstek stałych i poprawiony wydech jeszcze skuteczniej wyłapują toksyny. Zmniejszone naprężenie paska napędu osprzętu silnika (Low Tension Front End Accesory Drive) sprawia, że zmniejsza się tarcie w całym układzie, a mniejszy opór to mniejszy apetyt na paliwo.

Nie zapomniano też o starych dobrych sposobach - przez obniżony prześwit (10 mm z przodu; 8 mm z tyłu), opony o mniejszym opórze toczenia i specjalne spoilery samochód łatwiej rozcina powietrze. Motor i przekładnię zalano olejem o bardzo niskiej lepkości, zmniejszającym tarcie wewnętrzne - smarowidło opracowało BP. Skrzynia biegów ma dłuższe przełożenia (trójka, czwórka i piątka) a wspomaganie potrzebuje mniej prądu.

Jednak creme de la creme nowości z Kolonii znajduje się zupełnie w innym miejscu… Ford focus econetic anno domini 2010 jest bogatszy o opcjonalnie montowany system Auto-Start-Stop (ASS), układ ładowania akumulatora z użyciem odzyskiwanej energii kinetycznej (Smart Regenerative Charging) i tryb oszczędnej jazdy Ford Eco. Czas sprawdzić czy czeka nas koniec wydawania fortuny na paliwo...

Pierwsza nowinka daje o sobie znać już na światłach. Układ Auto-Start-Stop automatycznie odcina zapłon i wyłącza silnik gdy samochód jest na luzie. Wystarczy, że tkniesz sprzęgło lub gaz i motor budzi się do życia - wszystko trwa 0,3 sekundy, jeszcze zanim wrzucisz jedynkę…

Od razu uprzedzimy pytania… Przewidziano odpowiedni margines bezpieczeństwa - jeżeli zapas pozostałej w akumulatorze energii spada poniżej zaprogramowanej wartości albo ilość energii nie wystarczy na kolejne uruchomienie silnika - program Auto-Start-Stop nie będzie kontynuowany. Poza tym układ ASS można odłączyć własnoręcznie jednym przyciskiem wtedy samochód zachowa się niczym najzwyklejszy focus.

Czytaj dalej>>>


Jak obliczyli projektanci system potrafi zmniejszyć zużycie paliwa i emisję CO2 o 5 proc. podczas jazdy w mieszanych warunkach (w mieście i na trasie). W przypadku jazdy tylko w mieście, gdzie auto często zatrzymuje się i rusza z miejsca, oszczędności mogą sięgać nawet 10 proc. Pojeździmy, zobaczymy…

Ok. zielone, jedynka, gaz i… zapala się strzałka na tarczy obrotomierza - to elektroniczny sufler, który podpowiada najlepszy (najbardziej ekonomiczny) moment do zmiany biegu. Dwójka, strzałka, trójka, strzałka i znów czerwone, znów hamowanie… Pod względem ekologicznej i ekonomicznej jazdy najlepsza była by "zielona fala" ale to zbyt piękne by mogło być prawdziwe… Z tego założenia wyszli też projektanci ecofocusa i uzbroili go w system odzyskiwania energii z hamowania (Smart Regenerative Charging) - po to by para nie szła w gwizdek…

Dla zainteresowanych działa to tak - sprytny układ ładowania zwiększa wydajność alternatora w chwili gdy ford zaczyna zwalniać lub hamować. Następuje odzyskiwanie energii kinetycznej i jej zamiana na prąd bez marnowania drogocennych kropli paliwa. Ten darmowy prąd elektryczny jest magazynowany w akumulatorze.

Ostatnim elementem układanki jest tryb oszczędnej jazdy Ford Eco, czyli oprogramowanie uzupełniające mechaniczne gadżety zielonego focusa. Jeśli jazda jest płynna, potrafisz przewidzieć sytuację na drodze i umiesz zmieniać biegi w odpowiednim momencie wówczas system nagrodzi cię kwiatami. Spokojnie, nic nie wyskoczy zamiast poduszki powietrznej - chodzi o trzy symbole w których im więcej podświetlonych płatków zakwita (po pięć) tym lepiej dla twoich nawyków za kółkiem i… portfela.

My tu gadu gadu a już koniec trasy. Efekt? Zadziwił nawet ludzi z Forda, z danych wynika, że samochód ma spalać średnio 3,8 l oleju napędowego na setkę. Nasz econetic wręczył koleżance 14 płatków a komputer pokazał 3,5 l/100 km!

Z wydechu uleciało zaledwie 99 gramów CO2 na każdy przejechany kilometr - właśnie dzięki tak niskiemu poziomowi emisji dwutlenku węgla kierowcy w wielu krajach mogą uzyskać ulgi podatkowe - np. w Hiszpanii każdy kto kupi focusa econetic zostanie zwolniony z podatku rejestracyjnego. Ciekawe czy nasi rządzący o tym wiedzą? Może ktoś im podpowie...