W londyńskim Old Billingsgate odbyła się światowa premierowa najnowszej 37. edycji kultowego Kalendarza Pirelli. Terry Richardson to fotograf, którego tym razem zaproszono do realizacji tego ekskluzywnego wydawnictwa - kontrowersyjny nowojorczyk uznawany jest za ekscentryka, mistrza porno-estetyki. Nie boi się krytyki, uwielbia nagość, nie szuka blasku i świeżości, a prowokacji, ekspresyjnego realizmu, wyraźnych detali bez komputerowego retuszu - nie inaczej stało się przy nowej edycji…

>>>Kalendarz Pirelli - nagie sceny nowej edycji

Kalendarz Pirelli 2010 to jasny hołd dla Erosa, powrót do korzeni wydawnictwa oraz do egzotycznych i sugestywnych obrazów lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy to młode początkujące modelki były fotografowane na tle nieskażonych, dzikich plaż; naturalnie, spontanicznie i prosto.

Na kartach pojawiły się m.in.: Ana Beatriz Barros, Rosie Huntgindon, Miranda Kerr, Abbey Lee Kershaw, Enico Mihalik. Zdjęcia zrealizowano na brazylijskich plażach i w dżungli.

>>>Naga Polka w kalendarzu Pirelli 2009

Kalendarz Pirelli to ikona dorównująca Ferrari czy innym dziełom sztuki. Od narodzin w 1964 roku, Kalendarz Pirelli traktowany był, jako prestiżowe wydawnictwo. Nad każdą edycją pracowali najlepsi fotograficy, którzy w wyjątkowych miejscach uwieczniali najpiękniejsze kobiety świata.

Kalendarz otrzymywali jedynie najwybitniejsi koneserzy sztuki - filmowcy, aktorzy, muzycy, artyści i oczywiście najważniejsi klineci firmy Pirelli.

>>>Kalendarz Pirelli 2010 - zdjęcia z przecieku

Kalendarz do dziś nie jest na sprzedaż. Na świecie ukazuje się zaledwie kilkanaście tysięcy egzemplarzy, do Polski trafia jedynie 150 sztuk. Pierwszy egzemplarz zawsze przekazywany jest na ręce królowej Anglii.