Tak zły olej zniszczy silnik w twoim aucie
Minus 40 stopni, zamarza wszystko jak leci. Silnik twojego samochodu za chwilę przeżyje szok. Wynik pewnego doświadczenia pokazuje, że przy tak niskiej temperaturze smarowanie olejem zaczyna się dopiero po… trzech minutach od uruchomienia auta. Nie wierzysz? Zobacz eksperyment na filmie…
- Na zimę gwiazda topless...
- Tak PO chce zmotoryzować 4 mln Polaków
- Kryzys? Polak kupił mercedesa za 3 miliony
- Zobacz, jak uratować się z poślizgu i zaspy
- Oto wielka tajemnica Mercedesa
- Oto naga prawda o polskich kierowcach
- Uważaj, gdzie tankujesz auto!
- Licho nie śpi! Sprawdź gumy przed zimą…
- Radiowóz z wyrzutnią granatów dla policji
- Ratunek! To Szwedzi zbudują nam autostradę
- Masz turbo w swoim aucie? To uważaj!
- Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo!
- Nowy rekord spalania - 2,34 l na 100 km!
- Goło i wesoło wśród tłumików i opon
- Zapomnisz jak tankować samochód
- Mercedes SLS AMG już w Polsce i za złotówki
- Uważaj! Tu wykryto paliwo złej jakości
- Oto najlepsze i najgorsze samochody
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trudny teren, błoto, wertepy, gigantyczne korki czy też sprint autostradą w siarczystym mrozie - każda z tych sytuacji na drodze to inne warunki eksploatacji auta i różne obciążenie
silnika. Oto kilka ekstremalnych sytuacji opisanych przez ekspertów ExxonMobil.
>>>Oto najlepsze i najgorsze samochody
Off-road po grząskich wertepach
Niebezpieczeństwo to nadmierne zapylenie lub bezpośredni kontakt auta z wodą. Woda gromadząca się w oleju może prowadzić do powstawania związków kwasowych, które powodują korozję metalowych części silnika i skracają okres jego eksploatacji. Zaś brud i piasek, które znajdą się we wnętrzu silnika na pewno przyśpieszą zużycie jego ruchomych części.
Korki - nadmierna praca na jałowym biegu
Podczas jazdy miejskiej, która charakteryzuje się krótkimi przejazdami i częstym zatrzymywaniem się, konwencjonalny olej silnikowy nie jest w stanie osiągnąć temperatury wystarczającej do odparowania i wyeliminowania z niego wody i paliwa, których zawartość wzrasta wskutek częstej pracy na jałowym biegu. Może to powodować korozję oraz sprzyja powstawaniu szlamu. Natomiast jeżeli po okresie jazdy z dużą prędkością nagle staniemy w korku, silnik może być narażony na znaczne obciążenia cieplne.
Jazda w mrozie
Podróż autostradą przy ekonomicznej jeździe nie jest wysokim obciążeniem dla silnika. W takich warunkach olej silnikowy pracuje w optymalnej temperaturze, dzięki czemu zawartość paliwa i wilgoci w oleju utrzymuje się na niskim poziomie, który nie wpływa na skuteczność ochrony ruchomych części silnika. Jednak warunki te zdecydowanie się zmienią, kiedy przy kilkunastostopniowym mrozie zjedziemy z autostrady na drogę lokalną. Przy takich warunkach eksploatacji, w niskich temperaturach lepkość oleju rośnie i trudniej go pompować przez silnik. Nie jest więc on w stanie szybko dotrzeć do wszystkich punktów smarowania.
Wszystkie wyżej opisane sytuacje pokazują, że silnik narażony jest na wiele czynników powodujących jego szybsze zużycie. Zdaniem ludzi z
ExxonMobil rozwiązaniem problemu są w pełni syntetyczne środki smarne. Jak pokazuje doświadczenie (zobacz film obok) oleje semisyntetyczne w niskich temperaturach gęstnieją,
uniemożliwiając właściwe smarowanie silnika.
>>>Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo!
Takiego problemu nie mają oleje syntetyczne, które zachowują płynność nawet przy temperaturze -40 st. Celsjusza. Tak więc jazda samochodem zimą lub zimowe podróże po najbardziej
wysuniętych na północ drogach Europy nie stanowią dla naszego silnika żadnego problemu.
czytaj dalej>>>



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!