• ~emeryt 5
    (2015-06-06 10:17)
    40-50 lat temu o samochodach rozmawiają; Amerykanin,Niemiec i Polak.Ja muszę 2 miesiące odkładać pieniądze na zakup samochodu mówi Amerykanin, ja muszę składać pół roku mówi Niemiec, a ja 20 lat mówi Polak. Po co ci taki drogi samochód mówią Niemiec i Amerykanin do Polaka.
  • ~mysianora
    (2015-06-06 16:42)
    Wiesiu,Wiesiu daj se na wstrzymanie!Jestesmy jak Grecja.Polska jest systematycznie niszczona przez ostatnich osiem lat,kto tego nie widzi to jest bardzo naiwny!!!
  • ~emerytka
    (2015-06-06 17:19)
    @gewr na szyby jeszcze były owiewki plus szybki trójkątne super. Miałam identycznego z górki jeździł 115/h .Kiedyś miałam włamanie ale kulturalnie otworzyli szybkę, potem drzwi, bagażnik wzięli akumulator, radia, koło zapasowe a samochód zostawili. Przed maluchem jeździłam warszawą "garbuską". Fajnie powspominać, prawo jazdy też zdawało się super ( przepisy, budowa, jazda )
  • ~taki sobie
    (2015-06-06 18:12)
    BIAŁY KRUK to jest Syrena Sport , która startowała w rajdzie MONTE KARLO i,,,wygrała go w swojej(oczywiście ) klasie.
  • ~moze jezdzil robotnik , abo Chlop
    (2015-06-06 18:50)
    kto mugl jezdzic pierwszym modelem warszawy ?Garbusem .
  • ~Konrad Wallenrod
    (2016-06-23 11:19)
    Na temat co moze kupic Amerykanin nalezy poznac ten kraj .To dziady,wiem co mowie ,zyje poza Polska 35 lat !.Wielokrotnie przelecialem dookola kulke ziemska !.
  • ~Epoka
    (2015-06-12 17:49)
    Trochę mały , lewarek przeszkadzał jak położyłem fotele , ale dałem radę . Irka do dziś wspomina te wzloty .
  • ~rok2015
    (2015-06-07 11:03)
    jaki on tam POlski chba tylko dla komuny tak jak sowiecka PObieda a dzisiejsza warszawa POLSKIM samochodem byla SYRENKA a wczesniej P-70 albo malutki mikrusik
  • ~AG Poznań
    (2015-06-06 16:06)
    Pierwszego malucha kupiłem w 1976 roku, następnego w 1996 roku.Jeżdżę .Sprawuje się bardzo dobrze.
  • ~wyborca/ sie psewiuz jak nic
    (2015-06-06 19:05)
    *** a o tech autach co tera psywozo na takiech duzech pojazdach noco, i prostujo , myjo w srotku i dajo upusty to nmoj siosrseniec tak sie psejechal, ze wsyckie sie z niego smiejo, ze pojechal pod granice, bo gadali ze tasm za podarmo kupi, i niedoscze kupil nie vto co kcial, to jesce musi drugie tyle dolozyc` zeby podruzowac swobodnie,a z wyjazdem nie wypalilo, bo casu bylo zamalo na kapitalkie , to sie zabral z torbami z chlopami i dobze ze akurat jecha;i.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.