• ~Zuzia K.
    (2013-08-31 12:06)
    Wśród pracowników FSO krążyła historyjka, jak to było z tą prywatyzacją. Otóż w szale sprzedawania wszystkiego co państwowe - wystawiono na sprzedaż FSO. Byli różni potencjalni kontrahenci. Zawracali głowę decydentom różnymi nieistotnymi duperelami. A tu decydowało tylko jedno - nie ile nad stołem, a ile pod stołem (czyli do kieszeni decydentów). No i przyjechali Niemcy z Volkswagena, zachwycili się super nowoczesną lakiernią, tłocznią etc i rozanieleni zaczęli snuć perspektywę produkcji nowoczesnego samochodu z niezawodnym silnikiem Volkswagena. A naszych to g... obchodziło, znacząco patrzyli na swoje spektakularnie odstające kieszenie i czekali, kiedy wreszcie Niemcy przestaną piep..yć od rzeczy i przejdą do rzeczy. Dalej są dwie wersje: 1/ że Niemcy się nie połapali w polskiej rzeczywistości, 2/ że Niemcy się połapali, ale oczekiwania "naszych" były zbyt duże. Potem przyszli Koreańczycy - i poszło, jak po maśle. Efekt - ano widzimy.
    To przypomina mi historię pertraktacji - za PRL-u - jednej z central handlu zagranicznego (wówczas obowiązkowy pośrednik w kontaktach z zagranicą) z Hiszpanami. Chodziło o spory kontrakt. Aż tu znienacka przyjechał Hiszpan (właściciel firmy) do nas, na ul.Kruczą i poprosił o projekt kontraktu. Nasi kręcili, kręcili, w końcu dali. Facet przeczytał, wyciągnął wieczne pióro, wstawił datę i zamachnął się do podpisu. Kilka osób z obłędem w oczach rzuciło się i fizycznie powstrzymało go od złożenia podpisu. Jakimś cudem udało się go przekonać, że podpisanie powinno nastąpić w Madrycie za kilka dni. Za kilka dni do Madrytu pojechała 9-cioosobowa delegacja. Spędzili tam tydzień. W międzyczasie Hiszpan wprowadził do umowy niekorzystne poprawki, ale delegacja wróciła z radiomagnetofonami, rajstopami i różnymi gadżetami. Potem posypały się premie za zakończone niebywałym sukcesem długotrwałe zagraniczne pertraktacje. Efekt - Polska straciła finansowo, kilku facetów zyskało radiomagnetofony, rajstopy dla żon i różne duperele oraz premie za zagraniczne pertraktacje. Pytanie - co się zmieniło od czasów PRL-u ??? Odpowiedź - stawki pod stołem.
  • ~autor
    (2013-08-31 17:03)
    jak możecie porównywać FSO ze SKODĄ??? a octavie z polonezem (pogięło was całkiem???
  • ~Aboj
    (2013-09-29 12:07)
    Kiedyś jak żyli fachowcy po przedwojennych uczelniach produkowaliśmy statki, okręty,samoloty, całe kompleksy energetyczne. Dzisiejsi młodzi PO wybitnych studiach dukający po angielsku nie potrafią wyprodukować dzwonka rowerowego.
  • ~Aboj
    (2013-09-29 11:50)
    Matoł zastał Polskę murowana zostawi drewnianą. Bo to małpa w gajerze za 10 tysiaków skrojonych skarbowi państwa.
  • ~lancki
    (2013-09-14 18:11)
    Cale szczescie! Nie dalismy sie niemieckiemu imerializmowi! Mamy naszych inzynierów i robotników. Nie bedziemy pracowac dla obcych kapitalistów. Nie dalismy sie wykorzystac! I tak trzymac. Obce koncerny z Polski won! Uciekac!
  • ~Wojtek z Chomiczówki
    (2013-09-05 07:43)
    To było ukartowane już od dawna. Czechami bardzo łatwo manipulować, jak holendrami. I eksperymentować na żywej tkance. Będą pierwsi ( z dawnego bloku RWPG ), którym się zalegalizuje marychę czy eutanazję.

    FSO, FSC, ZSD, FSM, it.p. duże zakłady w Polsce - to duże skupiska nieobliczalnych i buntowniczych Polaków, których trzeba było "spacyfikować", skłócając ich przy okazji. Mocna gospodarczo Polska NIKOMU w Europie nie jest potrzebna, a wręcz przeciwnie. Jeszcze by się znalazł drugi Piłsudski, a przy mocnej, niezależnej Polsce...
  • ~Skoda jednak jest awarjna
    (2013-09-02 18:20)
    Nie podbiła serc , ale na pewno wydrenowała kieszenie.
  • ~cd
    (2013-09-02 11:31)
    U NAS BYŁ TAKI MINISTER CO SIĘ NAZYWAŁ HAUSNER A CHWALIŁ SIĘ NA WSZYSTKICH STACJACH TV JAK TO PRZEPĘDZIŁ Z POLSKI INWESTORÓW FABRYK - HUNDAIA I SAMSUNGA - TACY TO WYBITNI EKONOMIŚCI RZĄDZĄ POLSKĄ . OBYDWIE TE FABRYKI PRACUJĄ NA SŁOWACJI POWINIEN TAM PÓJŚĆ I HAUSNER BY NIEŻREĆ POLSKIEGO CHLEBA.
  • ~no kto
    (2013-09-01 14:14)
    Rozebrali nas na kawałki, a nasza młodzież znikła tak szybko za "dobrobytem", jakby realizowała marzenia otumanionego pokolenia ich rodziców dziś wlepionego w telewizornię.
    Tymczasem i tak Europa zdycha ze starości. Starucha wolała się ratować naszymi dziećmi i tylko pociągnęła Polskę ze sobą.
    Może faktycznie jesteśmy narodem kłótliwców, szantażystów moralnych, snobów, przekupniów i kretynów, ale patrzcie ile europa pompuje kasy abyśmy w tym marazmie pozostawali..
  • ~hengaj
    (2013-09-01 09:44)
    MĄDRZY LUDZIE POTRAFIĄ ZNALEŻĆ WYJŚCIE Z KAŻDEJ SYTUACJI.
    POLAKOWI WYCHODZI TO JAKOŚ CIĘŻKO Z UWAGI NA ZAWIŚĆ JAKĄ
    KIERUJĄ SIĘ MALKONTENCI! W POLSCE JEST ICH ZA DUŻO DLATEGO
    TAK CIĘŻKO KRAJOWI ODBIJAĆ SIĘ OD DNA.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.