• ~gość
    (2012-10-28 09:38)
    W Lublinie kierowcy nagminnie jeżdzą na czerwonym i co z tym robić?
  • ~warszawiak
    (2012-10-27 10:05)
    I tak trzymaj
  • ~szoferak
    (2012-10-27 14:06)
    Najlepsze rozwiązanie to JAZDA ZGODNIE Z PRZEPISAMI. Jednak to nie gwarantuje, że nie zostaniemy zatrzymani i ukarani na skutek widzimisię funkcjonariusza. Jeden z przykładów: ukaranie kierowcy autobusu za wyrwanie drzwi w samochodzie stojącym wbrew prawu w zatoczce przystanku autobusowego. Reporter TVN udzielił przejażdżki aktorce, a potem zatrzymali się na przystanku gdzie zamieniali się miejscami i reporter wsiadając na miejsce kierowcy, otworzył drzwi przed ruszającym autobusem.
  • ~Gwidon
    (2012-10-28 19:56)
    Jezeli jedziesz na długim dystansie w równym tempie, na zasadach zdroworozsądkowych, nie dasz sie sprowokować oszołomom, którzy szaleją mając do przjechania niejednokrotnie parę kilometrów ( wyprzedza cię z wielkim impetem by skręcić po chwili w jakąś boczną dróżkę lub do zagrody) to policja nie jest jakimś problemem. Przejechałem z półtora mln km, zapłaciłem w życiu dwa mandaty i to bardzo dawno temu ,i jeśli by tej drogówki nie było to mielibyśmy prawdziwy dziki zachód. A i tak sobie powtarzam "jedź tak jakby inni chcieli cię zabić" Więc jeśli policja trzepie ochlajusów i idiotów to bardzo dobrze. Oczywiście mogą jak wszędzie wystąpić przegięcia nie mające nic wspólnegoze zdrowym rozsądkiem ale ja takich przypadków jak do tej pory szczęśliwie nie miałem. Pozdrowienia dla wszystkich komentujących.
  • ~Fredek z Cicago
    (2012-10-28 00:19)
    NIESTETY ale Polakowi dac kierownice, to jak malpie brzytwe.
    Jezdzicie identycznie jak KACAPY.
  • ~Lajkonik
    (2012-10-28 17:25)
    Jest kilka sposobów na uniknięcie spotkania z "drogówką"!
    Pierwszy to zgodnie z podstawową zasadą ruchu drogowego , obserwować drogę na widnokręgu i dokonywać analizy do zdarzeń które tam widzimy!
    Policjanta zobaczymy na pewno wcześniej niż on nas !!!
    Ja po 3 mln kilometrów jakie wyjeździłem po europejskich drogach nie miałem wypadku ani kolizji drogowej ( a jadę niejednokrotnie szybciej niż pozwalają
    na to przepisy, ale zawsze z taką prędkością na jaką pozwalają na warunki atmosferyczne i zdrowy rozsądek!!! )
    Pozdrawiam i do spotkania w knajpie a nie a drodze!
  • ~obserwator
    (2012-10-26 17:36)
    czy wiecie, ze ostatnio jeszcze inspekcja transportu drogowego dolaczyla do polujacych na piratow drogowych! Ja juz mam tego dosc,jezdze 90 km na godzine!
  • ~123
    (2012-10-29 11:51)
    Zgodnie z przepisami... dobre. Żona tak jeździ i właśnie mam do klepania tylny zderzak - któś z tyłu miał akurat inny przepis. Wiem, że jest OC, ale ile razy można?
  • ~Tade
    (2012-10-31 13:21)
    Re: 123
    Najgorsi są ci podjeżdżający pod tylny zderzak. Dobrze, że nie mam sprzętu jak James Bond w samochodzie. Aż się prosi, żeby trwale unieszkodliwić ciągle spieszących się napaleńców.
  • ~PeterPan
    (2012-10-31 13:57)
    Yanosik the best! Mam, korzystam i poelcam :D do ostrzegania przed patrolami najlepszy
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.