Kolumna prezydenta jechała, zatrzymaliśmy się na pasach, przez pasy przebiegło jedno dziecko, drugie zostało przed przejściem dla pieszych. W momencie, kiedy wóz policyjny z kolumny - podkreślam wóz policyjny z kolumny - delikatnie ruszył, to drugie dziecko wbiegło na ten samochód - relacjonował Błażej Spychalski. Prezydencka kolumna jechała na spotkanie z mieszkańcami Oświęcimia.

Widzieliśmy to na własne oczy. Pan prezydent od razu zarządził zatrzymanie się kolumny, wybiegł do tego dziecka. Zaraz poprosiliśmy karetkę, która poruszała się też w kolumnie o to, by zajęła się dzieckiem. Spotkaliśmy się z rodzicami. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie ja również tam pojechałem - mówił rzecznik prezydenta. Zaznaczył, że reakcja była natychmiastowa, błyskawiczna.

Jak dodał, obecnie jest w stałym kontakcie z rodzicami chłopca, który nadal przebywa w szpitalu na obserwacji. Podkreślił, że kontakt dziecka z samochodem był bardzo delikatny, a dziecko nie odniosło widocznych obrażeń.

Prezydent Andrzej Duda w czwartek po godz. 18.30 przyjechał na jedno z oświęcimskich osiedli, by odwiedzić potrąconego chłopca Andrzej Duda miał ze sobą prezent dla dziecka - dużego, pluszowego misia.