Volkswagen na targi do Kielc przywiózł trzy samochody przystosowane do potrzeb pola walki. Wszystkie mają odgrywać rolę pojazdów wsparcia w polskiej armii.  A polakierowano je fabrycznie, specjalistycznym kolorem militarnym zielonym.

Pierwszy z nich to pikap Amarok wyposażony w silnik 2.0 TDI o mocy 140 KM, automatyczną skrzynię biegów i napęd na cztery koła. Sześciomiejscowy VW z pojedynczą kabiną ma zamontowane na skrzyni ładunkowej 4 dodatkowe, składane i obrotowe siedzenia zintegrowane z pasami bezpieczeństwa. Ponadto samochód ma wzmocnione zawieszenie i jest przygotowany do montażu systemów łączności i do instalacji urządzeń uprzywilejowania w ruchu.

W taki sam silnik, ale współpracujący z 6-biegową przekładnią mechaniczną jest wyposażony 4-miejscowy Amarok z podwójną kabiną. Oprócz wzmocnionego zawieszenia auto ma również orurowanie przedniego zderzaka. Z kolei napęd na cztery koła jest realizowany za pomocą dołączanego napędu z reduktorem.

Zabudowa dla Amaroka jest wykonana przez holenderską firmę Modiforce.

Wojskowy Crafer z Wrześni debiutuje w Kielcach

Trzeci z pojazdów pokazanych w Kielcach to militarny Volkswagen Crafter. Samochód w całości został wyprodukowany w Polsce, w fabryce w Białężycach koło Wrześni.

Auto napędza dwulitrowa jednostka TDI o mocy 177 KM. Pięciomiejscowy furgon ma 3-osobową ławkę w drugim rzędzie siedzeń, szczelnie oddzieloną kabinę od przedziału ładunkowego, podwyższone przednie zawieszenie i orurowanie przedniego zderzaka.

Stały napęd na cztery koła z blokadą tylnego mechanizmu różnicowego jest przenoszony za pośrednictwem 6-biegowej przekładni mechanicznej.

Pod podwoziem zamontowano osłonę silnika, a progi samochodu zostały dodatkowo zabezpieczone przed uszkodzeniami. Tak, w pełni przygotowany pojazd uzyskał kategorię terenową - N1G.