Od 10 lipca trwa protest policjantów. Nie jest tajemnicą, że w ramach strajku funkcjonariusze drogówki zamiast mandatów stosują pouczenia. Dziennik.pl sprawdził, jak takie działanie przekłada się na częstotliwość karania kierowców. 

Z danych, które uzyskaliśmy wynika, że w lipcu policjanci ruchu drogowego wystawili ponad 101 tys. mandatów i ponad 240 tys. razy kontrolę zatrzymanego kierowcy kończyli na upomnieniu.

Dla porównania w analogicznym miesiącu 2017 roku funkcjonariusze wypisali przeszło 564 tys. mandatów, a z pouczeniem odjechało tylko 22,6 tys. kierujących.

Pół miliona mniej ukaranych kierowców w lipcu. Jesteś wśród nich?

Skąd taka zmiana?

– Tendencję spadkową notujemy od miesięcy – to efekt zmiany polityki działań, w szczególności policjantów ruchu drogowego - powiedział dziennik.pl podinspektor Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. – Od pewnego czasu większy nacisk niż na mandaty kładziemy na to, by policjanci byli widoczni na drogach oraz na inne działania prewencyjne - uzupełnił.

Kiedy pouczenie?

Statystycznie oznacza to, że mundurowi ponad pięciokrotnie rzadziej sięgali po bloczek z czerwonymi drukami, a dziesięć razy częściej decydowali o łagodniejszym zakończeniu sprawy. Przedstawiciel KGP zaznaczył, że prawo – w przypadku poprowadzenia postępowania mandatowego – w większości przypadków pozwala na zastosowanie pouczenia, a każdy policjant decyduje o tym indywidualnie.

– Jednak o takim rozwiązaniu nie może być mowy, np. po zatrzymaniu kierowcy prowadzącego auto po użyciu alkoholu. W takiej sytuacji należałoby orzec sądowy zakaz prowadzenia pojazdu. Wówczas pouczenie nie wchodzi w grę – skwitował Kobryś.

Mniej pieniędzy od kierowców do budżetu państwa

Drogówka w lipcu 2018 wystawiła ponad pięć razy mniej mandatów niż tego samego miesiąca zeszłego roku. Jeśli założymy, że średni mandat wyniósł 250 zł, to oznacza niemal 116 mln zł mniej wpływów do specjalnej komórki urzędu skarbowego w Opolu i następnie do budżetu państwa.

Z uzyskanych danych wynika również, że spadła także liczba wszystkich reakcji na wykroczenia na drogach - z ok. 586 tys. w lipcu zeszłego roku do ok. 341 tys. w lipcu 2018 roku.

Kierowcy mogą liczyć na wyrozumiałość?

- Odwrócenie dotychczasowych proporcji pomiędzy ilością mandatów i pouczeń w związku z ujawnianymi wykroczeniami świadczy o ogromnym zaangażowaniu policjantów, a także o słuszności postulatów - stwierdził Komitetu Protestacyjnego Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

A akcja pouczeń zamiast mandatów karnych będzie kontynuowana w rozszerzonej formie. Przyczyni się do tego kampania promująca bezpieczeństwo na drodze pod nazwą "Popieram protest policjantów. Jeżdżę bezpiecznie". Jak zapewniają związkowcy kierowca samochodu oznakowanego naklejką wspierającą protest będzie mógł liczyć na wyrozumiałość.

- Dystrybucją tych naklejek zajmować się będą policjanci uczestniczący w proteście. Ci sami, którzy w przypadkach dozwolonych przepisami zamiast mandatów stosują środki oddziaływania wychowawczego, czyli tzw. pouczenia. Na wyrozumiałość nie mogą jednak liczyć piraci drogowi ani kierowcy notorycznie łamiący przepisy - powiedział Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów.