Dziś na polskich drogach protestują kierowcy ciężarówek. Założenia akcji są proste - to jazda o 10 km/h wolniej niż pozwalają przepisy, czyli z prędkością 69 km/h autostradami (stąd nazwa Protest69), 60 km/h poza nimi oraz 40 km/h w terenie zabudowanym. Kierowcy TIR-ów mają też unikać wyprzedzania na drogach dwujezdniowych – nie trudno domyślić się, że doprowadzi to zablokowania prawych pasów ruchu.

Strajk generalny wisi w powietrzu

Jak wygląda w rzeczywistości Protest69?

– Robi się gęsto – powiedział dziennik.pl Zbigniew Tomza, który reprezentuje kierowców domagających się zmian w przepisach. – Proszę zobaczyć ilu ludzi od siódmej rano, czyli od startu akcji non stop publikuje zdjęcia i filmiki z trasy. W proteście może uczestniczyć nawet 4 tysiące kierowców ciężarówek. Strajk rozbity na 12 godzin i na kilkadziesiąt tysięcy km nie będzie widoczny cały czas, jednak mocno podkreślimy, że problem istnieje. To wielki test przed ewentualnym strajkiem generalnym. Chcemy też nasze postulaty złożyć na ręce Ministra Infrastruktury – zapowiedział Tomza, który na trasę za kierownicą ciężarowego Renault ruszył o 11.00.

Pytany o termin kolejnej akcji stwierdził: Jeszcze za wcześnie. Rozmowy o kolejnych strajkach możemy zacząć po zakończeniu obecnego.

A jak wygląda solidarność kierowców? – Jedni jadą 69 km/h a inni ich wyprzedzają. Problemem, jak zawsze jest brakujący czas, ale również strach przed konsekwencjami ze strony pracodawcy, czy chęć powrotu do po dwu-, trzy- a nawet czterotygodniowej rozłące z rodziną – wyjaśnił.

Policja się przygląda, a GITD nie ma sygnałów

Swoją akcją kierowcy ciężarówek chcą dać sygnał, że trwająca od 3 sierpnia aż do odwołania policyjna akcja "TIR", jest niesprawiedliwa. Z naszych ustaleń w Komendzie Głównej Policji wynika, że do 16 sierpnia funkcjonariusze ruchu drogowego skontrolowali na autostradach i drogach ekspresowych 7465 kierowców aut ciężarowych. W efekcie poza innymi naruszeniami, ujawnili 608 przypadków niestosowania się do znaku zakazującego wyprzedzania oraz 580 sytuacji tamowania bądź utrudniania ruchu. Do działań pięć razy był używany śmigłowiec.

Co o akcji sądzi Główny Inspektorat Transportu Drogowego?

– W związku z protestem kierowców samochodów ciężarowych nie odnotowaliśmy informacji o utrudnieniach na drogach od terenowych Inspektorów Transportu Drogowego. Nie pojawiają się również sygnały obywatelskie – powiedział dziennik.pl Wojciech Król z biura informacji i promocji GITD. Ograniczenie prędkości na danym odcinku drogi dla danej kategorii pojazdów nie jest zaleceniem do jej stosowania, kierowca powinien jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym, prowadzić pojazd z prędkością zapewniającą panowanie nad nim – skwitował przedstawiciel GITD.

Postulaty kierowców ciężarówek

Jak zapowiedział Zbigniew Tomza, organizatorzy Protestu69 niebawem chcą złożyć na biurko Ministra Infrastruktury listę swoich postulatów. A obejmuje ona osiem punktów. I tak, kierowcy chcą:

1. Uregulowania prawnego "zbyt długiego manewru wyprzedzania" na poziomie powyżej 50 sekund.

2. Zakończenia do czasu prac legislacyjnych, nad postulatem z punktu 1. policyjnej akcji "TIR".

3. Powtórnej analizy częstotliwości i miejsc występowania zakazów wyprzedzania, gdyż jest ich w naszej ocenie zbyt dużo.

4. Zmiany obecnych zakazów wyprzedzania na autostradach, obwodnicach i drogach ekspresowych na zakazy godzinowe (obowiązujących w godzinach największego ruchu).

5. Włączenia do kodeksu ruchu drogowego przepisu karzącego za utrudnianie manewru wyprzedzania (poprzez przyspieszanie przez pojazd który jest wyprzedzany lub utrzymywanie niezmiennej prędkości jeśli przeszkadza ona w płynnym zakończeniu manewru przez wyprzedzającego).

6. Włączenia w system szkoleń i uzyskiwania prawa jazdy kategorii C + E oraz kwalifikacji zawodowej edukacji z zakresu kultury na drodze w szczególności:
- nauki iż wymuszanie podczas manewru wyprzedzania (tzw. wyjazd przed maskę) stwarza wyjątkowe zagrożenie w ruchu;
- nauki iż będąc wyprzedzanym mamy obowiązek zredukować prędkość o przynajmniej 3 km/h.

7. Wprowadzenia kar za wjazd przed samochód ciężarowy i celowe gwałtowne wyhamowanie takiego zestawu (uznanie za dowód nagrania z rejestratora jazdy), z powodu niebezpieczeństwa jakie powoduje ten manewr, postulujemy za jego wykonanie odebranie prawa do prowadzenia pojazdów na pół roku.

8. Wprowadzenie do nauki prowadzenia pojazdów wszystkich kategorii uświadomienia jak wygląda proces hamowania załadowanym zestawem (ciągnik + naczepa/przyczepa) aby pokazać jak groźne może być nagłe wyhamowanie takiego pojazdu i jakie konsekwencje może nieść dla innych uczestników ruchu)