Niestety stało się to, czego się obawialiśmy. Sergio Marchionne, człowiek i przyjaciel, odszedł napisał w oficjalnym oświadczeniu John Elkann, prezes firm Fiat i Ferrari, który jest wnukiem i dziedzicem twórcy powojennej potęgi Fiata Gianniego Agnellego.  Wierzę, że najlepszym sposobem uczczenia jego pamięci jest budowanie na dziedzictwie, które nam pozostawił i dalsze rozwijanie ludzkich wartości odpowiedzialności i otwartości, których był najbardziej zagorzałym orędownikiem. Moja rodzina i ja będziemy na zawsze wdzięczni za to, co zrobił, nasze myśli są z Manuelą i jego synami, Alessio i Tylerem. Chciałbym prosić wszystkich, aby szanowali prywatność rodziny Sergio skwitował Elkann.

W weekend poinformowano, że z powodów zdrowotnych Marchionne musiał zrezygnować z kierowania zarządami Fiata i należącej do tego koncernu spółki Ferrari. Po operacji barku, jakiej poddał się w klinice uniwersyteckiej w Zurychu, wystąpiły nieoczekiwane komplikacje. Media donoszą o poważnych zmianach nowotworowych oraz raku płuc.

Sergio Marchionne, Włoch z kanadyjskim paszportem, stanął na czele Fiata w 2004 roku, gdy firma znajdowała się na krawędzi bankructwa. Po 10 latach doprowadził do jej fuzji z zagrożonym również upadłością amerykańskim rywalem - firmą Chrysler. Od czasu połączenia obu spółek jesienią 2014 roku wartość akcji koncernu Fiat Chrysler Automobiles wzrosła o blisko 350 proc., co stanowi ewenement w dzisiejszej globalnej branży motoryzacyjnej. Menedżerskie sukcesy Marchionne ukoronował zapowiedzią, że do końca czerwca koncern spłaci wszystkie swe długi.

Z kierowania Fiatem zamierzał zrezygnować w 2019 roku, nie było natomiast żadnych sygnałów, że chce się rozstać z Ferrari. Nowym prezesem zarządu FCA został dotychczasowy szef jego amerykańskiej spółki-córki Jeep Mike Manley, zaś nowym prezesem zarządu Ferrari Louis Camilleri, zajmujący wcześniej kierownicze stanowiska między innymi w koncernie tytoniowym Philip Morris.

Marchionne cenił pracę Polaków

Dottore, najsłynniejszy prezes w swetrze, nie raz wypowiedział wiele ciepłych słów na temat Polaków. Wiosną podczas salonu samochodowego w Genewie na specjalnie zorganizowanej konferencji szef FCA Sergio Marchionne zapytany o plany związane z fabryką w Tychach i powrót Pandy do polskiego zakładu stwierdził:

– To część dyskusji, jaką prowadzimy. Za każdym razem kiedy tylko mam okazję rozmawiać z prasą podkreślam, że jestem pełen podziwu dla tej fabryki i ludzi tam zatrudnionych – usłyszeliśmy. – Sądzę, że wykonali niesamowitą robotę - przez ostatnie 15 lat produkowali samochody o wyjątkowej jakości. Z całego serca mam nadzieję, że kiedy ujawnimy plany będziemy mogli powiedzieć coś istotnego o fabryce w Tychach, o jej przyszłości – dodał Marchionne.

Co z polskimi fabrykami FCA?

1 czerwca w czasie ogłoszenia planów na lata 2018-2022 okazało się, że Fiat w Europie przejdzie głęboką przemianę, a wszystko m.in. przez nowe i wyśrubowane regulacje dotyczące emisji szkodliwych substancji. Model 500 i Panda będą kluczowymi modelami, na których włoska marka skupi się na Starym Kontynencie. – Fiat zajmie się tym, co umie robić najlepiej, czyli małymi samochodami - stwierdził wtedy Marchionne.

Jak Włoski producent planował podtrzymać pozycję lidera? Wiadomo, że Fiat 500 zostanie wyposażony w napęd całkowicie elektryczny i układy mild hybrid (jednostka benzynowa wspomagana silnikiem elektrycznym). To drugie rozwiązanie przewidziano dla 500L i 500X. Włosi liczą, że 500-ka na prąd spodoba się kupującym w miastach, gdzie wjazd aut z konwencjonalnymi jednostkami będzie ograniczony.

Plan przewiduje również, że w rodzinie 500 pojawi się model Giardiniera – pięciodrzwiowy i z większym bagażnikiem. Fiat w ten sposób ożywi nazwę, z której słynęło małe kombi produkowane w latach 60. XX wieku. Nowe auto pojawi się na rynku z napędem całkowicie elektrycznym.

– Jeszcze nie zdecydowaliśmy o miejscu produkcji nowego elektrycznego Fiata 500 – stwierdził Marchionne.

Jednak z wcześniejszych doniesień wynika, że największe szanse na produkcję tego auta ma fabryka w Tychach (debiut przewidziano na 2021 rok), która do tej pory wydała na świat ponad 2 mln sztuk obecnego Fiata 500.

Także Fiat Panda nowej generacji może powrócić w 2020 roku z zakładu Pomigliano we Włoszech do fabryki FCA w Tychach. - Jeśli Pomigliano straci Pandę, to dostanie samochód o większym potencjale rynkowym - zapowiedział wtedy Marchionne. Takim autem może być nowy i najmniejszy SUV Jeepa (poniżej Renegade), którego produkcję potwierdzono w trakcie ogłaszania planów na przyszłość.

Silniki dla aut FCA z Polski

W czerwcu fabryka silników FCA Powertrain w Bielsku-Białej ruszyła z produkcją dwóch nowych turbodoładowanych jednostek benzynowych. Wielkość inwestycji? Wcześniej mówiło się, że w grę wchodzi kwota ok. miliarda zł.

Nowa gama obejmuje trzycylindrowy jednolitrowy silnik o mocy 120 KM i momencie obrotowym 190 Nm oraz konstrukcję czterocylindrową 1.3 o mocy 150 KM lub 180 KM i momencie obrotowym 270 Nm.

Produkowane w Bielsku-Białej silniki są już montowane w nowym modelu Jeep Renegade (auto przed modernizacją było najpopularniejszym produktem tej marki w Europie), a przed końcem 2018 roku zostaną wprowadzone również w innych samochodach koncernu FCA. W przypadku Renegade mniejsza jednostka będzie współpracować z manualną przekładnią. Silnik 1.3/150 KM będzie początkowo dostępny z dwusprzęgłowym 6-biegowym automatem, dla odmiany 180 KM przewidziano automat o 9 przełożeniach.

Fabryka silników w Bielsku-Białej podwoi moce produkcyjne

Zdolność produkcyjna nowej i pierwszej, obecnie zainstalowanej linii produkcyjnej w Bielsku-Białej wynosi 200 tys. silników rocznie. Do końca 2019 roku planowane jest uruchomienie drugiej linii – w efekcie moce produkcyjne wzrosną do 400 tys. sztuk rocznie.

Wszystkie silniki są wyposażone w Gasoline Particulate Filter (GPF – filtr cząstek stałych) i zaprojektowane tak, aby współpracowały z elektrycznymi układami napędowymi. Zastosowane technologie pozwalają jednocześnie na redukcję emisji zanieczyszczeń zgodnie z europejską normą Euro 6D, która będzie obowiązkowa dla producentów samochodów od września 2018 roku.

Będą nowe miejsca pracy?

Nie można wykluczyć, że razem z uruchomieniem drugiej linii produkcyjnej fabryka w FCA Powertrain w Bielsku-Białej zacznie niebawem zwiększać zatrudnienie i szukać nowych pracowników. Co ciekawe, rąk do pracy brakuje już teraz w zakładzie FCA w Tychach – fabryka samochodów nie może nadążyć z produkcją w związku z nieustającym zapotrzebowaniem na Fiata 500.