Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowelizacją prawa drogowego. Zmiany mają wprowadzić do polskiego systemu prawnego regulacje wynikające z dyrektywy Parlamentu Europejskiego w sprawie okresowych przeglądów technicznych pojazdów.

Sprawą zainteresowała się posłanka PO Izabela Leszczyna - w jej ocenie projekt ustawy całkowicie zmienia dotychczasowy system kontroli.

- Przeprowadzone przez ministerstwo konsultacje społeczne wykazały szereg zagrożeń nie tylko dla prowadzących stacje kontroli pojazdów i zatrudnionych w nich ok. 12 tys. pracowników, ale przede wszystkim dla użytkowników pojazdów – stwierdziła parlamentarzystka. I w interpelacji do ministra infrastruktury dociekała konsekwencji przeszczepienia na polski grunt unijnej dyrektywy. Posłanka chciała m.in. wiedzieć, jak zmienią się opłaty i czy pojawią się nowe.

Do sprawy odniósł się podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marek Chodkiewicz. Wiceminister przyznał, że resort początkowo planując system badań technicznych pojazdów chciał koszty wprowadzenia nowego prawa UE pokrywać z opłaty odprowadzanej przez stacje kontroli pojazdów (od każdej opłaty za przeprowadzenie badania technicznego).

- Mając jednak na uwadze liczne wystąpienia kierowane, nie tylko do mnie, ale także do premiera dotyczące pogarszającej się sytuacji przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów i diagnostów w obliczu projektowanych zmian legislacyjnych, postanowiłem dokonać zmiany tego rozwiązania ujawnił Chodkiewicz.

Nowa opłata jakościowa do ceny przeglądu technicznego

W efekcie projekt ustawy zakłada, że opłata w wysokości 4 zł na zapewnienie funkcjonowania nowego systemu "poprawy jakości badań technicznych pojazdów" (czyli koszt dostosowania do przepisów UE), będzie pobierana od właściciela lub posiadacza samochodu, motocykla itp., za każde badanie techniczne przeprowadzane na stacji kontroli pojazdów (SKP).

– Przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury zmodyfikowane rozwiązanie nie przewiduje już obciążenia przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów tzw. opłatą jakościową – stwierdził przedstawiciel resortu.

Słowa wiceministra oznaczają, że wkrótce do ceny obowiązkowych badań technicznych kierowcy będą musieli z własnej kieszeni dołożyć 4 zł.

Wpływ na taką zmianę rozwiązania miała dodatkowa analiza opłat za badania techniczne, które nie były podwyższane już od 14 lat – uzasadnił urzędnik.

Chodkiewicz ocenił, że wprowadzenie nowej opłaty – z portfela kierowców – zaowocuje lepszym funkcjonowaniem całego systemu badań technicznych pojazdów i przełoży się jednocześnie ma podwyższenie poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

To może być akceptowalnym przez społeczeństwo rozwiązaniem, które dodatkowo nie spowoduje dodatkowych obciążeń dla budżetu państwa – stwierdził.

Kara za spóźnienie? Zapłacisz o 60 proc. więcej

Ale to nie wszystko, co jest szykowane dla polskich kierowców w murach Ministerstwa Infrastruktury. Resort planuje też zaostrzenie sankcji dla spóźnialskich lub zapominalskich…

- Zgodnie z procedowanym obecnie projektem ustawy, opłata za badanie techniczne wykonane po terminie, będzie jednorazowo podwyższała o 60 proc. cenę podstawowego badania technicznego. Projekt w obecnym kształcie jest jednak bardziej elastyczny i wydłuża do 45 dni badanie po terminie, który nie będzie wiązał się z dodatkową opłatą sankcyjną – zapowiedział wiceminister.

Pierwotnie projekt ustawy zakładał jedynie wprowadzenie nowych przepisów określających dodatkową opłatę (karę) dla właściciela lub posiadacza pojazdu, w przypadku badania technicznego wykonywanego 30 dni po terminie ważności badania.

Co więc z zarzutem posłanki PO dotyczącym podniesienia opłat dla obywateli?

– Nowy projekt nie przewiduje podwyżek dotychczasowych stawek opłat za badania techniczne i rejestrację pojazdu. A jedynie wprowadza nową opłatę jakościową i przepis sankcyjny za przeprowadzenie badania technicznego po wyznaczonym terminie – skwitował Chodkiewicz.

60 proc. więcej zapłaci kierowca, który na badaniu technicznym pojazdu pojawi się po terminie wpisanym w dowodzie rejestracyjnym - planuje ministerstwo. Cena przeglądu dziś? Taryfikator przewiduje obecnie, że za kontrolę motocykla i ciągnika zapłacimy 62 zł, samochodu osobowego - 98 zł, auto z instalacją LPG - 161 zł.