– Wymagające dużego nakładu czasu i materiałów kompleksowe maskowanie, w procesie lakierowania bez rozprysków bocznych nie będzie już konieczne – twierdzą przedstawiciele Audi. – Dla potrzeb nałożenia kontrastowej barwy, pracownicy fabryki muszą jedynie nałożyć maskowanie na odpowiednie, sąsiednie części nadwozia i pomalować wybrane fragmenty w procesie powtórnego nałożenia lakieru – dodają.

Lakierowanie nową metodą zaczyna się od tego, że jeszcze przed rozpoczęciem nakładania, robot mierzy poszczególne elementy i miejsca laserowych spojeń pomiędzy dachem, a szkieletem powierzchni bocznych. Następnie specjalny aplikator, z dokładnością co do milimetra nakłada pasami czarną farbę bezpośrednio na wybrany fragment nadwozia.

– Pasy lakieru nakładane są precyzyjnie, mają wyraźne krawędzie, a cały proces pozbawiony jest charakterystycznej mgiełki aerozolowej, i co za tym idzie również bocznych rozprysków – podkreślają inżynierowie koncern z Ingolstadt.

W ocenie pomysłodawców nowa metoda pozwala zaoszczędzić czas, pieniądze i wpływa na ochronę środowiska. Nie potrzeba w niej dużej ilości materiałów maskujących, a zużycie lakieru jest znacznie mniejsze.

Audi planuje jej wprowadzenie na szerszą skalę w swych fabrykach już w 2019 roku.