Zarobki kierowców rosną dużo szybciej, niż średnia pensja w przedsiębiorstwach.

- Jeśli jednak przyjrzymy się głębiej, to okaże się, że w zależności od charakteru pracy kierowcy, sytuacja wygląda różnie - donoszą autorzy raportu. Ponad połowa zarabia bowiem poniżej 5 tys. netto. Najmniej, bo równowartość stawki minimalnej, zarabia 2.5 proc. kierowców. Powyżej 6 tys. netto dostaje 15,1 proc. osób, zaś powyżej 7 tys. - aż 20,1 proc.

Tak lukratywnymi zarobkami mogą się jednak cieszyć pracownicy działający w ruchu międzynarodowym, posiadacze umowy o pracę, najczęściej obsługujący zestaw z naczepą.

Wysokość zarobków zależy więc od kilku czynników. Po pierwsze, od rodzaju tras. W ruchu lokalnym mediana zarobków to 2900 zł netto. W krajowym - 3500 netto. W międzynarodowym, na terenie UE, aż 6100 zł. Po drugie, od systemu pracy. Najlepiej płatny to oczywiście 4/1. Tu mediana zarobków sięga wspomnianych, rekordowych 7 tys. zł na rękę.

Nie bez znaczenia jest również typ zabudowy pojazdów (medianę przekraczającą 5500 zł netto otrzymują obsługujący m.in. plandeki czy ponadgabaryty), branży pracodawcy (powyżej 5 tys. netto otrzymują pracownicy branży transportowej i spedycyjno-transportowej) oraz wielkości firmy (powyżej 5,5 tys. netto zarabiają osoby pracujące w firmach zatrudniających powyżej 50 osób).

Co dość kontrowersyjne, istotny jest również wiek i doświadczenie pracownika. Kontrowersyjne, bo z raportu TransJobs.eu wynika, że im dłuższy staż, tym niższe zarobki. Najwięcej zarabiają nowi pracownicy - przebywający w firmie do dwóch lat. Kto pracuje w jednym miejscu powyżej 5 lat, dostaje z reguły mniej. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku wiekowych pracowników.