Wypadek premier Szydło. Obrona Sebastiana K., kierowcy seicento, ma asa w rękawie

| Aktualizacja:

Sprawa wypadku byłej premier Beaty Szydło w Oświęcimiu może mieć zaskakujący finał. A wszystko przez opinię biegłych – wynika z niej, że Sebastian K. miał włączony kierunkowskaz w swoim seicento i dawał sygnał skrętu w lewo , zanim uderzyło w niego na skrzyżowaniu rządowe opancerzone Audi.

wróć do artykułu
  • ~prokurator oskarżyciel uziobrowany
    (2018-06-13 11:14)
    Jestem przekonany ,że lewy kierunkowskaz włączony przez Sebastiana był zbyt jaskrawo pomarańczowy oślepiał "znakomitego" kierowce jak cała dobra zmiana.? Całkowitą winę ponosi kierowca sygnalizujący skręt gdyż powinien wiedzieć ,że nie kupuje się samochodów produkcji polskiej ,które są złej jakości .
  • ~proste
    (2018-06-13 10:56)
    po co ludzi sadzic to pancerna brzoza zniszczyla limuzyne
  • ~egon
    (2018-06-13 11:52)
    Funkcjonariusze Plugawej Zmiany staną na głowie aby umorzyć to śledztwo. Nie udało się sterroryzować chłopaka aby przyznał się do winy, więc trzeba zrobić wszystko aby nie doszło do stwierdzenia winy pisowskiego buractwa, które nie potrafi nawet poprawnie poruszać się po drodze...
  • ~pepermaker
    (2018-06-13 12:10)
    a od kiedy to na skrzyżowaniu można wyprzedzać?
  • ~Karmen
    (2018-06-13 13:01)
    A ta pani co jechała do domu na pomidorówkę przypomni sobie czy słyszała wycie klaksonów ?. Bo przy wyciu klaksonów spać się nie da .
  • ~dsff
    (2018-06-13 11:04)
    Slyszeliscie cos takiego??? MSZ zabiega o pracowników z Uzbekistanu Wiceminister MSZ odbył dwudniową wizytę w Uzbekistanie.
  • ~Polak
    (2018-06-13 15:00)
    Jechali przepisowo 50km/h. Gdy uderzyli w drzewo pancerną limuzyną ich prędkość zapewne była mniejsza niż 50 km/h. Po uderzeniu: Szydło tydzień w szpitalu, przód pancernej limuzyny zniszczony, czarne skrzynki zniszczone...
  • ~~Ja(bis)
    (2018-06-13 10:47)
    der dziennik jestescie zalosni
  • ~kierowca
    (2018-06-13 15:04)
    Przecież ten chłopak cały czas był w ruchu chciał skręcić w lewo a nie włączał się do ruchu tylko zobaczył pierwszy pędzący pojazd i go przepuścił drugiego nie zauważył więc skręcał .Oskarżonym o spowodowania wypadku powinien być borowik,ale ze względu na arogancję władzy czepia się i oskarża zwykłych obywateli . Teraz każdy sędzia boi się ich sądzić ,bo wyrok sprawiedliwy będzie nie po myśli rządzących a to oznacza kłopoty.
  • ~apacz
    (2018-06-13 13:36)
    myślał że zdąży skręcić,przecież równie dobrze mógł uderzyć w pierwszy pojazd ,ale się zatrzymał i przepuścił
  • ~naczelny
    (2018-06-13 13:35)
    Obrońca ma asa w rękawie a qutasa w portkach - newsa z tego juz nie bedzie
  • ~Papa
    (2018-06-13 14:33)
    A zdrowa kobieta po wypadku na tydzień poszła do szpitala. Ciekawe czy złożyła wniosek o odszkodowanie ? Za wszystko miał zapłacić maturzysta ale ...., nie wyszło. Za to wyszło i wychodzi do dzisiaj jakich to wzorowych członków ma PiS. I jak to wszyscy pod wodzą prezesa nagle tracą własny rozum. I ile kasy mogą przytulić. A tacy mieli być uczciwi.....
  • ~duży kaliber
    (2018-06-13 13:58)
    Sprawa z Sądu , do Sądu - bo jest szczególnie zawiła i ma dużą wagę . A niech w a s . . .
  • ~oświęcimianin
    (2018-06-13 18:16)
    Chłopak ma sprawę wygraną, jeżeli Sąd pozwoli na eksperyment procesowy na miejscu zdarzenia. W żadnych komentarzach panowie prokuratorzy jak i politycy nie zająknęli się nawet słowem, że tam są dwie wysepki ze znakami drogowymi. Znaki te znajdują się na wysokości oczu kierowcy, przez co skutecznie zasłaniają widok w lusterku. By było ciekawiej, podczas wyprzedzania borowik musiał przejechać pomiędzy tymi wysepkami - miedzy nimi znajduje się pas do lewoskręt, a następnie na przeciwny pas. Przy odległości 30 m między pojazdami miał prawo nie widzieć drugiego pojazdu. Tym bardziej, że odległość od skrzyżowania do wysepek jest około 50 m. Do tego trzeba dodać dwa pojazdy za nim, które borowiki przepędzili i brak oznakowania światłem niebieskim samochodu z panią Premier. O braku sygnałów dźwiękowych już nie wspomnę.
  • ~Ryszard
    (2018-06-13 18:14)
    Ciekawie wypowiada się biegły. Wg niego jazda lewym pasem na drodze dwukierunkowej nie jest istotna dla wypadku, jazda bez koniecznych sygnałów też może być nieistotna dla określenia uprzywilejowania kolumny samochodów rządowych.Współczuję sędziemu ,który będzie rozpoznawał sprawę . Ma wybór: między potępieniem społeczeństwa oświęcimskiego a karierą w sądownictwie która w przyszłości odbije musię czkawką.
  • ~leszcz
    (2018-06-13 21:30)
    Pytanie. Jechała w pasach czy bez? Był przecież wyrok na osobę, pasażera samochodu, która miała niezapięte pasy i ubezpieczyciel nie wypłacił jej odszkodowania.Pasy = by nie było aż takich obrażeń.
  • ~emik
    (2018-06-13 15:10)
    A ilu swiadkow jest na liscie targowicy?
  • ~Ojczulek Matwiej Płatow
    (2018-06-13 18:08)
    Szanowny Redaktorze proszę o ŚCISŁE -Dokładne pisanie.Wypadek nie był wypadkiem Pani Premier.Samochód prowadził KIEROWCA BOR.Bo znajdzie się KTOŚ kto Redaktorka oskarży o ZNIESŁAWIENIE.
  • ~Bingo
    (2018-06-15 13:16)
    szydło kłamała że siedziała w pasach, poza tym BOR kłamał że mieli właczony sygnał i koguta. PiS mataczy. Powinni iść do więzienia.
  • ~emik
    (2018-06-13 15:16)
    Zobaczyl pierwszy samochod i go przepuscil ,drugiego nie zauwazyl.Cale szczescie ze to nie byla kolumna czolgow.Kierowca musi mie 100% pewnosc ze wykonuje manewr bezpiecznie.

Może zainteresować Cię też: