Odpowiedzialny za zakupy dla wojska Inspektorat Uzbrojenia unieważnił przetarg na "dostawę samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności" – tym samym potwierdziły się nasze przypuszczenia z zeszłego tygodnia (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Przypominamy, że MON w ramach tego postępowania planowało kupić 872 auta nieopancerzone i 41 pojazdów opancerzonych. Dostawę przewidziano w latach 2019-2022.

Dino? Jednak nie

Do postępowania pod kryptonimem Mustang została złożona tylko jedna propozycja. Jeszcze 25 maja dostarczeniem nowych aut dla wojska było zainteresowane konsorcjum, które utworzył: Polski Holding Obronny z Warszawy (lider) i Concept Sp. z o.o. z Bielska-Białej. Duet firm na następcę Honkera zaproponował MON samochód o nazwie Dino.

Jednak po czterech dniach Inspektorat Uzbrojenia zdecydował o unieważnieniu postępowania. Powód?

- Wykonawca zadeklarował wykonanie przedmiotu zamówienia za całkowitą wartość 524 17 1 699 zł. Oferowana cena przewyższa o około 119 proc. kwotę, którą zamawiający zamierzał przeznaczyć na realizację zamówienia tj. 239 038 000 zł. W związku z powyższym, na podstawie art. 93 ust. 1 pkt 4 Pzp zamawiający unieważnia postępowanie o udzielenie zamówienia - poinformował Paweł Mączka, zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia.

Honker opiera się przed emeryturą

To oznacza, że historia lubi się powtarzać. Pierwszy przetarg rozpisany pod koniec lipca 2015 roku także został unieważniony - Ministerstwo Obrony Narodowej w czerwcu 2017 roku jako uzasadnienie tej decyzji podało zbyt wysoką kwotę zaproponowaną przez wykonawcę (wpłynęła tylko jedna oferta od konsorcjum PGZ i Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych; Ford Ranger był oferowany jako nowy wóz dla wojska).